10 stanów USA oskarża Google’a o zmowę i preferencyjne traktowanie Facebooka

FOTO: PAP

W pozwie złożonym w Teksasie przez przedstawicieli 10 amerykańskich stanów wskazano na zatwierdzone przez kierownictwo obu spółek porozumienie z 2018 r., w myśl którego reklamodawcy Facebooka mieli uzyskać możliwość zamieszczania swoich materiałów w sieci partnerów wydawniczych Google’a. Zaznajomiony ze szczegółami sprawy anonimowy informator Reutera twierdzi, że koncern z Mountain View w ramach „Projektu Jedi” zawarł podobne umowy również z innymi firmami działającymi na rynku reklamy.

Kluczowym elementem skargi złożonej przez grupę stanów na czele z Teksasem są zastrzeżenia do warunków porozumienia między Google’em a Facebookiem. Według powodów przewidywało ono preferencyjne traktowanie koncernu Marka Zuckerberga, który miał otrzymać m.in. dostęp do danych Google’a i zwolnienie z określonych ograniczeń, co umożliwiało klientom Facebooka publikowanie większej liczby reklam niż innym partnerom. W zamian operator największej na świecie platformy społecznościowej miał się z kolei wycofać ze wspierania opracowanego przez wydawców internetowych rozwiązania do obsługi aukcji na cyfrową przestrzeń reklamową konkurującego z systemem oferowanym przez Google.

Stojące za teksańskim pozwem stany twierdzą również, że Google i Facebook dopuszczały się uzgadniania cen reklam. Jak jednak podkreśla Reuters, ta część dokumentu sądowego została mocno zredagowana, przez co nie jest jasne, kiedy dokładnie miała zachodzić ani na czym dokładnie polegał „podział rynku”, którego miały dopuścić się oba koncerny.

Według powodów koncern z Mountain View powinien wypłacić im zadośćuczynienie za nieprawidłowości. W ocenie Reutera stojące za pozwem stany zasugerowały także rozbicie należącej do holdingu Alphabet spółki, odpowiedzialnej m.in. za wyszukiwarkę internetową Google, pocztę elektroniczną Gmail, platformę wideo YouTube, przeglądarkę Chrome i system operacyjny Android.

Przedstawiciele Google’a nazwali oskarżenia pod adresem firmy „bezpodstawnymi”. Rzecznik koncernu z Mountain View określił zarzuty dotyczące współpracy z Facebookiem „nieścisłymi” i zapewnił, że firma Zuckerberga nie otrzymała wglądu do żadnych specjalnych danych.

Koncern z Menlo Park nie odpowiedział na prośbę Reutera o komentarz. Agencja zauważa, że sam Facebook nie został wskazany w pozwie jako winny nieprawidłowości.

Konkurujące na rynku reklamy internetowej koncerny z Doliny Krzemowej razem kontrolują globalnie ponad połowę tego segmentu. Samo Google odpowiada za ok. jedną trzecią światowych reklam w internecie.

To kolejne amerykańskie postępowanie antytrustowe dotyczące praktyk wielkich spółek technologicznych. Obok pozwu stanowego porozumienie między Google’em a Facebookiem jest również przedmiotem niezależnego dochodzenia resortu sprawiedliwości ISA – podaje Reuters za sześcioma osobami zaznajomionymi z prowadzonym postępowaniem. Jak podkreśla agencja, ministerstwo dotychczas nie sformułowało żadnych zarzutów dotyczących umowy z 2018 r. (PAP)

mk/

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.