97. Pielgrzymka Służby Zdrowia. Prezydent podziękował medykom za poświecenie i profesjonalizm

Zobacz

- Reklama -

„Wyrażam nadzieję, że jako państwo i społeczeństwo wyjdziemy z tej próby wzmocnieni, bardziej solidarni i bardziej zjednoczeni wokół idei dobra wspólnego” – zaznaczył.

W pielgrzymce wzięli udział lekarze, pielęgniarki, farmaceuci i ratownicy medyczni z całego kraju. Do Częstochowy przyjechali także związkowcy i przedstawiciele władz, m.in. zastępca szefa Kancelarii RP Piotr Ćwik, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski oraz senator Stanisław Karczewski, który jest lekarzem. Główną częścią pielgrzymki była msza, której na jasnogórskim Szczycie przewodniczy bp Romuald Kamiński – przewodniczący zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. służby zdrowia. Homilię wygłosił biskup Stefan Regmunt, który był przed stał na czele tego zespołu, a w 2011 r. decyzją Benedykta XVI został wybrany do Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia.

W liście, odczytany przez Ćwika, Duda życzył zgromadzonym, by pielgrzymka pogłębiła więzi koleżeńskie i dodała sił potrzebnych do służby chorym. „Reprezentują państwo społeczność, która w swojej pracy zawodowej staje codziennie wobec niezgłębionych tajemnic natury, trudnych dylematów moralnych oraz najważniejszych pytań – o sens cierpienia i przemijania, a także o istotę i granice człowieczeństwa” – wskazał prezydent.

Jak dodał, przedstawiciele służby zdrowia, wierni tradycji Hipokratesa, biorąc odpowiedzialność za pacjentów i podopiecznych, często narażają własne zdrowie, a nawet życie. „Aby sprostać tym wysokim wymaganiom potrzeba odwagi, pogłębionej motywacji oraz wrażliwości na potrzeby bliskich” – podkreślił prezydent.

Wyraził przekonanie, że obecność medyków na Jasnej Górze jest świadectwem przekonania, że życie duchowe oraz przywiązanie do chrześcijańskiej wizji świata i człowieka mogą być „inspiracją i realnym wewnętrznym umocnieniem w pełnieniu tak trudnej misji”.

Prezydent zaznaczył, że trwająca od kilkunastu miesięcy pandemia koronawirusa dobitnie przypomniała o godności i znaczeniu zawodów medycznych. „Wciąż znajdują się państwo na pierwszej linii walki z globalnym zagrożeniem. Również ten fakt, obok wymiernych korzyści, które odnoszą pacjenci i zagrożeni chorobą, jest niezwykle cennym świadectwem, przejawem autentycznej, międzyludzkiej solidarności i postawy prospołecznej” – napisał.

„Wierzę, że to ciężkie doświadczenie zmierza ku końcowi” – dodał prezydent, zwracając uwagę, że rosnąca liczba ozdrowieńców i zaszczepionych skutkuje stopniowym spadkiem liczby infekcji, hospitalizacji i zgonów. Podkreślił, że przed systemem opieki zdrowotnej stoi teraz inne ważne zadanie – leczenie i rehabilitacja zmagających się z powikłaniami po COVID-19.

„Jestem przekonany, że państwa doświadczenia zebrane w ciągu minionych kilkunastu miesięcy oraz wsparcie właściwych organów państwa okażą się pomocne” – wskazał Duda. Jak dodał, zgadza się z opiniami ekspertów, według których kryzysowa sytuacja, w jakiej znalazł się ostatnio polski system opieki zdrowotnej wymusiła „przyspieszenie i bardziej zdecydowany charakter działań naprawczych w tej niezmiernie ważnej dziedzinie funkcjonowania państwa”. Jak oświadczył, będzie wspierał rozwiązania, które zyskają uznanie nie tylko ekspertów, ale i medyków i pacjentów.

„Raz jeszcze z głębi serca dziękuję państwu i oraz wszystkim państwa koleżankom i kolegom za profesjonalizm i poświęcenie z jakimi stawiliście czoła obecnemu bezprecedensowemu wyzwaniu. Wyrażam nadzieję, że jako państwo i społeczeństwo wyjdziemy z tej próby wzmocnieni, bardziej solidarni i bardziej zjednoczeni wokół idei dobra wspólnego” – podsumował prezydent.

„Przybywamy na to święte miejsce, by publicznie wyrazić wdzięczność. Na początku podziękować Panu Bogu (…). Ale kiedy przychodzimy tutaj, na to miejsce święte chcemy, obok Pana Boga, w sposób szczególny podziękować również pracownikom służy zdrowia – tym wszystkim, którzy podejmowali ten wysiłek” – powiedział bp Regmunt w homilii, wymieniając nie tylko lekarzy, pielęgniarki i położne, ratowników medycznych, farmaceutów, laborantów i kapelanów, ale także Caritas, policjantów, wojskowych, strażaków oraz innych, którzy spieszyli z pomocą.

„Z podziwem patrzyłem na te działania i rządu, i najwyższych władz państwowych, które nie zrażając się czasami złośliwymi komentarzami trwali na posterunku, walczyli o każde życie chorego pacjenta, byli potrzebni wszędzie tam, gdzie potrzeba było reagować i wspierać działalność poszczególnych placówek” – ocenił biskup. Jak zaznaczył, wszyscy z bólem przeżywali śmierć kilkuset pracowników służby zdrowia, którzy zmarli w wyniku pandemii w Polsce oraz bliskich i przyjaciół.

Zgromadzonych na mszy powitał podprzeor Jasnej Góry o. Rafał Wilk, który powiedział, że „służba to praca wykonywana z poświęceniem na rzecz drugiego albo wspólnoty”. „Służbę pełnią słudzy, bycie sługą może upokarzać, ale może też być powodem wyniesienia i zaszczytu. Decyduje o tym miłość albo jej brak” – wskazał.

Niektórzy uczestnicy pielgrzymki pojawili się na Jasnej Górze już w sobotę. Zainaugurował ją Apel Jasnogórski z rozważaniami biskupa Kamińskiego. (PAP)

autor: Krzysztof Konopka

kon/ krap/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -