Ambasada USA w Izraelu: wśród ofiar tragedii na górze Meron są Amerykanie

Zobacz

- Reklama -

„Ambasada USA pozostaje w stałym roboczym kontakcie z miejscowymi władzami, starając się ustalić, czy jakieś inne osoby z amerykańskim obywatelstwem nie ucierpiały podczas wypadku” – podała w swym oświadczeniu. „Nasza placówka dyplomatyczna okazuje wszelką niezbędną pomoc konsularną poszkodowanym Amerykanom oraz ich bliskim. Mając na uwadze szacunek wobec rodzin, które straciły bliskich, nie mamy w tym trudnym dla nich czasie nic więcej do dodania w tej sprawie” – zaznaczyła.

Do tragedii doszło podczas święta ultraortodoksyjnych Żydów na górze Meron w północnym Izraelu, gdy tysiące uczestników opuszczało miejsce uroczystości schodząc ze wzgórza wąską i stromą ścieżką. Obchody odbywały się przy grobie słynnego mistyka z II wieku, rabina Szymona bar Jochaja, który miał zginąć w dzień święta Lag ba-Omer.

Pod koniec ceremonii około 20 tys. ludzi opuściło miejsce wąskim i stromym chodnikiem, pokrytym śliską metalową podłogą, która mogła być mokra, przez co niektórzy tracili równowagę i przewracali się tratując schodzących przed nimi. Co najmniej 45 osób zostało zadeptanych, a ponad 150 odniosło rany.

Tegoroczne obchody święta Lag ba-Omer były pierwszym dużym publicznym zgromadzeniem, na jakie zezwolono w Izraelu od wybuchu epidemii koronawirusa w marcu 2020 r. Przybyło na nie, jak co roku, wielu Żydów z USA. (PAP)

mars/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -