Analitycy: wskaźnik PMI najniższy od 1998 roku

Podobne tematy

Prezydent: spodziewałem się, że TK zostawi czas na doprecyzowanie przepisów

Spodziewałem się, że Trybunał Konstytucyjny zostawi czas na to, aby przepisy dotyczące przesłanek umożliwiających tzw. aborcję eugeniczną, mogły zostać doprecyzowane - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda. Zapewnił, że rozumie protestujące kobiety i "czuję tę sytuację".

Osoba skierowana na test w kierunku koronawirusa obowiązana jest poddać się kwarantannie

Osoba skierowana na test wykrywający koronawirusa obowiązana jest poddać się kwarantannie – przesądzono w rozporządzeniu Rady Ministrów. Rozwiązanie ma chronić przed ewentualną transmisją wirusa od osób podejrzanych o zakażenie - wskazał w środę w komentarzu dla PAP rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Rada Stała KEP: wzywamy do dialogu społecznego i poszanowania godności każdego człowieka

Wzywamy wszystkich do podjęcia rzeczowego dialogu społecznego, do wyrażania poglądów bez użycia przemocy i poszanowania godności każdego człowieka – napisali w środę biskupi w apelu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, która obradowała 28 października.

Wskaźnik PMI dla Polski w kwietniu był na poziomie 31,9 pkt. wobec 42,4 pkt. w marcu – podała firma Markit, która opracowuje wskaźnik.

Jak zaznaczyli analitycy PKO BP, wskaźnik PMI odnotował w kwietniu rekordowy spadek do najniższego w historii (od 1998) poziomu 31,9 pkt. z 42,4 pkt. w marcu. „Rekordowo niskie były też subindeksy produkcji, nowych zamówień oraz nowych zamówień eksportowych. Sugerowane przez badanie PMI załamanie koniunktury jest podobnie głębokie jak w danych GUS” – podkreślił bank.

Analitycy zwrócili uwagę, że sam odczyt PMI dla Polski jest niższy niż analogiczny składnik dla strefy euro (33,6 pkt.) i Niemiec (34,4 pkt.), a także niższy niż wyniki dla innych państw regionu (Czechy: 35,1 pkt., Węgry: 33,6 pkt.).

„W kwietniu, podobnie jak w marcu, odczyt PMI był zawyżony przez rekordowe opóźnienia w dostawach, wynikające z przerwania łańcuchów produkcyjnych” – zaznaczyli. Wyjaśnili, że konstrukcja PMI nie odróżnia, czy opóźnienia występują za względu na wysoki popyt (jak to ma miejsce z reguły), czy problemy z podażą (tak jest w tym momencie).

W obecnej sytuacji bardziej miarodajne niż główny indeks są więc odczyty nowych zamówień i produkcji – podkreślili. „Ten pierwszy obniżył się w marcu o 29 pkt. osiągając nienotowany nawet w innych epizodach kryzysowych poziom 17,1 pkt.” – wskazali. Dodali, że wskaźnik produkcji, w związku z „epidemicznym” zamknięciem wielu fabryk, zanurkował natomiast w okolice 20 pkt.

Problemy z bieżącą działalnością prowadzą do spadku zatrudnienia, którego tempo było w kwietniu niemal równe rekordowej wartości z kwietnia 1999. „Wskazuje to na możliwość wyraźnego spadku publikowanego przez GUS zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw” – podkreślili.

Eksperci zwrócili uwagę, że połączenie gwałtownego załamania popytu z problemami podażowymi „jest dla wytwórców środowiskiem deflacyjnym”. Aby pobudzić popyt, producenci obniżyli znacznie swoje stawki, a w kwietniu ceny wyrobów gotowych spadły w najszybszym tempie od pięciu i pół roku, co miało miejsce przy wciąż rosnących kosztach produkcji.

„Oczekiwania na najbliższe 12 miesięcy są najgorsze w historii badania, a przedsiębiorcy uzasadnili swój pesymizm obawą przed długofalowymi skutkami gospodarczymi ograniczeń wprowadzonych w Polsce i za granicą” – wskazali analitycy.

Dodali, że według autorów badania obecne odczyty PMI są spójne z 30-proc. spadkami produkcji przemysłowej. „Historyczne korelacje sugerują głęboki spadek PKB w II kwartale 2020” – ocenili. Ich zdaniem pogorszenie koniunktury w gospodarce jest prawdopodobnie głębsze niż wskazania PMI, ze względu na niezwykle trudną sytuację jednostek usługowych. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ pad/

Źródło:PAP
- Reklama -

Polecamy

Inflacja – skąd się bierze i jak ją mierzyć?

O tym, że inflacja to wzrost przeciętnego poziomu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w gospodarce, wie większość osób, które choć trochę interesują się gospodarką...

UE pracuje nad definicją dominacji rynkowej firm technologicznych

Komisja Europejska opracowuje kryteria definiujące dominację rynkową BigTech. Pozwolą one na stworzenie "czarnej listy" największych firm technologicznych, które objęte miałyby zostać dodatkowymi przepisami antymonopolowymi. Chodzi m.in. o Google'a i Facebooka.

Pandemia i działanie firm. Przed managerami kolejne wyzwania

Niemal co drugi mieszkaniec Polski powinien szykować się na życie w „czerwonej strefie”. Oznacza to, że także przedsiębiorcy i managerowie ponownie stoją przed wyzwaniami,...

TEOS Manage – system, który wyznacza kierunek

Trudno będzie znaleźć osobę, która nie miała do czynienia z jakimś urządzeniem marki Sony. Firma dała się poznać jako dostawca wielu grup produktowych. Proponuje...

Nauczanie tradycyjne, hybrydowe, zdalne – można dobrze i skutecznie!

Fundamentalne zalecenia dla szkół w warunkach epidemii mówią o częstej dezynfekcji rąk i utrzymywaniu społecznego dystansu. Jak to zrealizować w wielooddziałowej, często przeładowanej, szkole,...

Rok 2021 będzie rokiem pamięci nieulotnych – wywiad z Mateuszem Maciejewskim i Tomaszem Brzozowskim

Jak ciągłość działania wpływa na funkcjonowanie organizacji i ich rentowność? Jakie rozwiązania mogą zwiększyć efektywność gromadzenia i przetwarzania danych? I dlaczego pamięć nieulotna, choć...

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.