Białoruś: były pretendent do startu w wyborach prezydenckich pracuje w kolonii karnej jako palacz

- Reklama -

„Dorzuca do pieca w piekarni, jest palaczem” – napisała adwokat Natalla Mackiewicz na Twitterze po spotkaniu ze swoim klientem.

Mackiewicz w krótkiej relacji poinformowała, że na widzenie „musiała poważnie poczekać”. Babaryki, jak napisała, nie opuszcza poczucie humoru i powiedział, że „nie udało mu się założyć ZK-banku (zek – więzień), więc zmienił zawód”.

„Moje sukcesy na niwie zawodowej są nagrywane na wideo” – miał przekazać Babaryka.

6 lipca białoruski Sąd Najwyższy skazał Babarykę na 14 lat więzienia za przyjęcie łapówki w dużym rozmiarze i pranie brudnych pieniędzy. Zarzucano mu również stworzenie grupy przestępczej z menedżerów Biełhazprambanku, którego był prezesem. Babaryka nie przyznał się do winy. Jest uznany za więźnia politycznego.

Karę więzienia były bankier odbywa w kolonii karnej w Nowopołocku.

Wiktar Babaryka w maju 2020 roku ogłosił, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich. Jego kampania ruszyła z niespodziewanym impetem i wkrótce stało się jasne, że potencjalny kandydat cieszy się dużym poparciem i – zdaniem komentatorów – mógłby realnie zagrozić walczącemu o reelekcję Alaksandrowi Łukaszence. W czerwcu ubiegłego roku były bankier został aresztowany.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ ap/

- Reklama -
Źródło:PAP

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -