Bosacki: w najbliższych tygodniach Senat co najmniej zawiesi możliwość głosowania zdalnego na życzenie

Zobacz

- Reklama -

W ostatni czwartek w Senacie niespodziewanie odrzucona została poprawka KO i PSL do ustawy ratyfikacyjnej związanej z wdrożeniem Funduszu Odbudowy UE, która a zakładała wprowadzenie preambuły mówiącej m.in. o sposobie wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy. O odrzuceniu preambuły zdecydowały głosy dwóch senatorów KO. Przeciw zagłosował Aleksander Pociej, a w głosowaniu nie wziął udziału Leszek Czarnobaj. Obaj głosowali zdalnie. Pociej tłumaczył, że równolegle, kiedy trwały głosowania w Senacie, obradowały władze Rady Europy, których jest członkiem, a Czarnobaj, że miał problemy z połączeniem internetowym. Ustawa została przyjęta bez poprawek.

Bosacki powiedział w TVN24, że nie widzi w głosowaniu tych dwóch senatorów KO „żadnego fałszywego dna albo teorii spiskowych”. „Natomiast mam przede wszystkim pretensje, że obu szanownych moich kolegów nie było na miejscu (w Senacie)” – powiedział Bosacki.

Na uwagę, że mieli prawo do zdalnego uczestniczenia w posiedzeniu Senatu i głosowania, Bosacki odparł, że to się zmieni. „Chcę jasno zadeklarować, że to zmienimy. W najbliższych tygodniach Senat co najmniej zawiesi głosowanie zdalne tak naprawdę na życzenie, tak jak jest to w tej chwili” – powiedział senator KO.

Zaznaczył, że głosowanie zdalne miało sens w pandemii. „Miejmy nadzieję, że pandemia odchodzi i albo zawiesimy (głosowania zdalne), a potem jeśli nie będzie czwartej fali (epidemii) w ogóle odejdziemy od tego głosowania, albo je zmodyfikujemy w ten sposób, że będzie można zdalnie głosować tylko np. jeśli ktoś rzeczywiście ma poważne problemy zdrowotne i np. jest w szpitalu” – mówił Bosacki.

Zapowiedział, że marszałek Senatu zaproponuje Konwentowi Seniorów nowe przepisy, które co najmniej znacznie ograniczą możliwość głosowania zdalnego.

Dopytywany, czy na senatora Pocieja i Czarnobaja spadną jakieś kary, odparł, że tak. „Jestem przekonany, że jakieś kary będą ich czekać (…) w tej chwili rzeczniczka dyscyplinarna klubu KO Katarzyna Mrzygłocka pochyla się nad tym (…). Może zaproponować najróżniejsze kary, to może być nagana, ostrzeżenie, kara finansowa” – powiedział Bosacki. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ mok/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -