- Reklama -

Brazylia: marzec najgorszym miesiącem w trwającej od roku epidemii

Zobacz

- Reklama -

W ciągu ostatniej doby zmarło 3769 Brazylijczyków, a liczba nowych zakażeń koronawirusem wyniosła 91 097. W Brazylii – drugim po USA kraju świata najmocniej zaatakowanym przez Covid-19 – zarejestrowano dotąd łącznie 13 mln zakażeń koronawirusem

W największym mieście kraju i zarazem jego stolicy gospodarczej – Sao Paulo, aż 64 proc. zakażeń spowodowała w ub. miesiącu nowa odmiana koronawirusa, która jest znacznie groźniejsza niż poprzednie mutacje, oznaczona jako wirus typu P1 (P 1). Wariant ten pochodzi ze stolicy Amazonii, Manaos, gdzie epidemii towarzyszy najwyższy w kraju wskaźnik śmiertelności wśród chorych.

W dawnej stolicy Brazylii, Rio de Janeiro, P1 odpowiada za 84 proc. zakażeń.

Jak wynika z czwartkowego komunikatu brazylijskiego resortu zdrowia, marzec był dla tego kraju najbardziej tragicznym miesiącem od wybuchu epidemii: w ciągu 31 dni tego miesiąca zmarło wskutek zakażenia koronawirusem ponad 66 tysięcy osób. To liczba dwukrotnie większa niż w lipcu 2020 roku, kiedy to odnotowano ubiegłoroczny rekord zgonów z powodu Covid-19 – ponad 32 tys.

Najgorszy – jak podkreśliło w swym komunikacie ministerstwo zdrowia – był ostatni dzień marca. Zmarło łącznie wtedy 3896 pacjentów z rozpoznanym Covid-19. Liczba zgonów zarejestrowanych w czwartek była zaledwie o 127 przypadków niższa w rekordową środę.

Zakażenia koronawirusem szerzą się w coraz szybszym tempie. W ciągu ostatnich siedmiu dni marca wykrywano przeciętnie 75 154 nowe przypadki dziennie.

„To największa katastrofa w dziejach kraju, niezbędne jest uświadamianie społeczeństwa o tym zagrożeniu oraz konieczności zachowania dystansu społecznego” – komentowała w czwartek sytuację w kraju dr Margareth Dalcolmo, wybitna brazylijska specjalistka w dziedzinie zwalczania chorób zakaźnych z prestiżowej Fundacji im. Oswaldo Cruza. Wyraziła także opinię podzielaną przez wielu brazylijskich wirusologów, że władze federalne „nie prowadzą akcji systematycznego uświadamiania społeczeństwa o potrzebie społecznej izolacji i konieczności noszenia maseczek na twarzy”.

Brazylijskie media odnotowały, że w apogeum epidemii również Jair Bolsonaro, który jako prezydent i szef rządu jest nadal stanowczo przeciwny wprowadzaniu przez brazylijskich gubernatorów stanowych lockdownów i związanych z nimi restrykcji, poświęca obecnie więcej uwagi problemowi ochrony obywateli przed zakażeniem. Uczynił to 23 marca w swym kilkuminutowym wystąpieniu telewizyjnym, podczas którego miał maseczkę na twarzy.

Nie podając żadnych liczby Bolsonaro oznajmił, że „koronawirus podebrał życie wielu Brazylijczykom” i zapewnił przy tym, iż rząd podejmował środki walki z epidemią od momentu jej wybuchu i zawsze popierał szczepienia przeciwko Covid-19.(PAP)

ik/ mars/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.