Buda: w wyniku konsultacji zwiększyliśmy udział samorządów w KPO

Zobacz

- Reklama -

Buda, który we wtorek brał udział w debacie towarzyszącej drugiemu czytaniu projektu ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE dotyczącej Funduszu Odbudowy, przypomniał, że projekt Krajowego Planu Odbudowy 26 lutego został wystawiony do konsultacji i każdy mógł się wypowiedzieć, wnieść uwagi i poprawki.

Odbyliśmy kilkadziesiąt spotkań z samorządowcami, przedsiębiorcami itp. – mówił Buda. Dodał, że do dokumentu zgłoszono 5,5 tys. uwag. „Zwykli Polacy pisali do nas uwagi, a myśmy wszystkie czytali. Realnie udało się wprowadzić do KPO kilkaset uwag” – stwierdził wiceminister.

Jak przypomniał, w marcu Lewica i Polska 2050 złożyły na piśmie poprawki, były spotkania z nimi i negocjacje. Nie było natomiast poprawek ani uwag ze strony głównej partii opozycji – stwierdził Buda.

Przedstawiciel MFiPR pytał się jakie argumenty przemawiają za tym, że KO nie poprzez bądź wstrzyma się od głosu ws. projektu dot. KPO. Wskazał, że jeśli KO zagłosuje przeciw, to wynikać to będzie jedynie z tego powodu, że jest przeciwko PiS.

Odpowiadając na pytania Buda podkreślił, że samorządy będą bardzo istotnym beneficjentem środków z „normalnej” perspektywy finansowej jak i KPO. Odnosząc się do całości środków z UE, wiceminister przypomniał, iż samorządy – tak jak to było do tej pory – będą odpowiadały za rozdysponowanie 40 proc. środków. W przypadku KPO, będzie to ponad 30 proc. Zwrócił uwagę, że to jest efekt konsultacji, gdyż pierwotnie przewidziano dla samorządów ponad 17 proc. udział.

Buda podkreślił, że najbardziej na konsultacjach KPO zyskały samorządy i rolnictwo. W przypadku tego ostatniego pula środków został zwiększona z 900 mln euro do 2,3 mld euro. Zwracając się do posłów z PSL wskazał, że ciężko rolnikom byłby wyjaśnić – w przypadku ich sprzeciwu – że dodatkowe ponad 11 mld zł nie przyda się polskiej wsi. Przyznał jednak, że wiele uwag ludowców zostało uwzględnionych w KPO.

„Za 10 lat prawdopodobnie większości z nas tu w parlamencie nie będzie, ale będzie informacja o tym, jak który poseł zachował się przy tej bardzo ważnej decyzji (głosowaniu – PAP) dziewiątej kadencji (Sejmu – PAP). Nie dajcie sobie wmówić, że Borys Budka decyduje, jak macie głosować” – zakończył wiceminister. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ wkr/ mmu/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -