Budka składa poprawki do projektu ustawy ratyfikacyjnej; w razie braku poparcia – KO wstrzyma się od głosu

Zobacz

- Reklama -

Sejm rozpatruje we wtorek po południu projekt ustawy wyrażającej zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej, która dotyczy Funduszu Odbudowy.

W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej głos zabrał lider PO Borys Budka. Na wstępie nawiązał do wtorkowego wystąpienia w Sejmie premiera Mateusza Morawieckiego, które – jak mówił – pełne było krytyki pod adresem tych posłów, którzy nie chcą głosować za uchwaleniem ustawy ratyfikacyjnej, głównie z KO. „Panie premierze, przytoczył pan kilka faktów historycznych, kilka dat, tylko dlaczego tak bardzo atakuje pan swoich koalicjantów? Dlaczego tak bardzo atakuje pan ministra sprawiedliwości (Zbigniewa Ziobrę), koleżanki i kolegów z Solidarnej Polski? Dlaczego nazywa pan ich tymi, którzy będą działać wbrew interesowi narodowemu?” – pytał Budka.

Jak dodał, premier nie potrafił przekonać do ratyfikacji własnego zaplecza politycznego. Przypomniał, że podczas głosowania w europarlamencie w sprawie zwiększenia dochodów własnych UE od głosu wstrzymał się wiceszef PiS Joachim Brudziński, a była premier Beata Szydło głosowała przeciwko. „Żaden z parlamentarzystów z PiS w europarlamencie nie poparł decyzji o dochodach własnych” – powiedział Budka.

Zarzucił politykom Prawa i Sprawiedliwości, że „szantażowali” wówczas Unię Europejską i „atakowali wspólne wartości”. Dziś – jak ocenił – Prawo i Sprawiedliwość zastąpiło Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobrę „nowym koalicjantem” – Lewicą. „To oni stali się nagle zapleczem rządu Prawa i Sprawiedliwości. To smutne” – uznał Budka.

Szef Platformy skrytykował przy tym kształt wypracowanego przez rząd (również przy współudziale Lewicy) Krajowego Planu Odbudowy, czyli dokumentu opisującego sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy.

Pierwszy ze sformułowanych przez niego zarzutów dotyczył „uznaniowości” w kwestii rozdziału pieniędzy w ramach KPO. „Wbrew temu, co mówi wasz nowy koalicjant, w Krajowym Planie Odbudowy nie ma żadnych gwarancji, że samorządy, organizacje pozarządowe, organizacje społeczne, będą miały jakikolwiek głos decydujący. Wszystko będziecie załatwiać tak, jak załatwiliście Fundusz Inwestycji Lokalnych, według uznania” – stwierdził Budka. Według niego setki polskich miast i miasteczek nie dostały nic z tego funduszu.

Szef PO podał też w wątpliwość zapowiedź sfinansowania budowy mieszkań ze środków Funduszu Odbudowy. „Nasi koledzy i koleżanki z Lewicy uwierzyli, że wybudujecie 75 tysięcy mieszkań, mimo że tego nie ma w KPO” – powiedział Budka.

Polityk przekonywał, że Koalicja Obywatelska od samego początku była za tym, by środki z Funduszu Odbudowy trafiły do Polski. Przypomniał, że opowiedzieli się za tym wszyscy europosłowie z Europejskiej Partii Ludowej, zarówno z PO jak i PSL.

Jednocześnie jednak – jak zaznaczył – KO domagała się transparentności i uczciwości, ale przede wszystkim tego, by 40 proc. środków z Funduszu Odbudowy otrzymały do dyspozycji polskie samorządy. Przypomniał ponadto, że podczas pierwszego czytania na forum sejmowych komisji KO zgłosiła szereg poprawek do projektu ustawy ratyfikacyjnej, których jednak nie poparło ani PiS, ani część opozycji. „Nawet gwarancji 40 proc. środków dla samorządów” – dodał Budka.

Koalicja Obywatelska postanowiła jednak ponowić swe poprawki podczas debaty plenarnej w Sejmie. „Zgłaszamy szereg poprawek w drugim czytaniu i jednocześnie deklaruję, że nie będziemy popierać tego rządu. Wstrzymamy się jeżeli te poprawki nie zostaną przyjęte. Ale jest szansa, by dzięki tym poprawkom zagwarantować uczciwy Plan Odbudowy, zagwarantować fundusze dla samorządów, komitet monitorujący, ale przede wszystkim zagwarantować transparentność i sprawiedliwość tych środków” – podkreślił Budka.

„Nie mogą podzielić losu środków, które zostały wyrzucone w błoto na wasze inwestycje w Ostrołęce, na Centralny Port Komunikacyjny, na propagandę w telewizji publicznej, na zakup prywatnych mediów dla celów propagandowych. Te propozycje gwarantują, że będziemy wam patrzeć na ręce” – dodał szef PO.

Na wystąpienie Budki zareagował prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). Liderowi Platformy zarzucił „opowiadanie bajek”. „Panie pośle, różne rzeczy pan tu opowiadał dziwne, ale jedną muszę sprostować w imieniu naszych nieobecnych kolegów. Nasi parlamentarzyści w Parlamencie Europejskim głosowali za tym projektem, a w drugim głosowaniu dotyczącym długu cztery osoby głosowały przeciw, natomiast miażdżąca większość – 23 osoby głosowały za” – przekonywał Terlecki. (PAP)

autor: Marta Rawicz

mkr/ itm/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -