Burmistrz de Blasio: Nowy Jork jest na drodze do uzdrowienia

Zobacz

- Reklama -

„Naprawdę jest to okazja do świętowania” – powiedział de Blasio w piątkowym wywiadzie dla radia publicznego WNYC.

Według miejskiego departamentu zdrowia w Nowym Jorku, wskaźnik zakażeń wynosił w piątek 2.41 proc. i taka sama była średnia ostatnich siedmiu dni. Jest to najniższy odsetek odnotowany w ostatnich sześciu miesiącach.

Są także inne optymistyczne znaki. W mieście zarejestrowano zmniejszenie liczby hospitalizacji i potwierdzonych zgonów z powodu koronawirusa.

Lokalna telewizja NY1 poinformowała o szczególnie dobrej sytuacji w górnej, wschodniej części Manhattanu (Upper West Side). Wskaźnik testów z wynikiem pozytywnym utrzymywał się tam na poziomie 0.35 proc. i jest jednym z najniższych w metropolii.

Zdaniem epidemiologa dr Denisa Nasha jest to zachęcająca wiadomość, którą jednak trzeba traktować nieco z przymrużeniem oka.

„Jest całkiem możliwe, że wskaźniki testowania i liczba przypadków, które teraz notujemy nie odzwierciedlają w pełni tego, co dzieje się w całym mieście. Tak naprawdę pokazują to, co dzieje się w testowanej grupie” – zaznaczył Nash, profesor epidemiologii na miejskim uniwersytecie, City University of New York (CUNY).

NY1 zauważyła, że kiedy jej ekipa była w piątek wieczorem w górnej, wschodniej części Manhattanu większość spacerujących tam ludzi wciąż nosiła maski.

„Myślę, że wszyscy bardzo chcemy wyjść z domu, zobaczyć się ponownie i wrócić do robienia rzeczy, które kochamy” – powiedziała cytowana przez telewizję mieszkanka Upper West Side Michelle Duda.

Nash uzasadniał, że inny powód, tego, że ta część miasta ma tak niski wskaźnik, wiąże się z socjoekonomicznym przekrojem ludzi, którzy mieszkają w okolicy.

„Jest prawdopodobnie mniej ludzi, którzy muszą codziennie dojeżdżać metrem do pracy , korzystać z transportu publicznego, co może nie być tak bezpieczne i więcej jest ludzi, którzy są w stanie pracować z domu” – wyjaśniał epidemiolog.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -