Czad: zmarł prezydent Idriss Deby

Zobacz

- Reklama -

68-letni Deby doszedł do władzy w wyniku rebelii w 1990 roku i był jednym z najdłużej rządzących przywódców w Afryce – zwraca uwagę agencja Reutera.

Sztab Deby’ego poinformował w poniedziałek, że prezydent dołączył do oddziałów walczących z działającymi wzdłuż północnej granicy kraju rebeliantami, gdy ci przemieścili się setki kilometrów na południe w kierunku stolicy kraju, Ndżameny.

Agencja AP wskazuje, że nie można od razu potwierdzić okoliczności śmierci Deby’ego, ale podaje, że prezydent został zabity. Nie było wiadomo, dlaczego prezydent miałby odwiedzać ten rejon czy uczestniczyć w trwających starciach z rebeliantami, którzy sprzeciwiają się jego rządom.

Rzecznik armii Azem Bermendao Agouna ogłosił informację o śmierci prezydenta podczas transmisji w państwowej telewizji, otoczony grupą oficerów wojskowych, których określił mianem Narodowej Rady Przejściowej.

„Do wszystkich Czadyjczyków w kraju i za granicą zostaje wystosowane wezwanie do dialogu i pokoju, aby nadal wspólnie budować Czad – zakomunikował. – Narodowa Rada Przejściowa zapewnia naród czadyjski, że podjęto wszelkie środki, aby zagwarantować pokój, bezpieczeństwo i porządek republikański”.

Armia, na którą powołuje się agencja AFP, podała, że Deby został zastąpiony przez radę wojskową, na czele której stanął jego syn, 37-letni czterogwiazdkowy generał i dowódca gwardii prezydenckiej, Mahamat Idriss Deby Itno. „Rada natychmiast zebrała się i ogłosiła politykę w okresie przejściowym”, w tym nocną godzinę policyjną – powiadomił rzecznik armii. Rada ma działać przez 18 miesięcy.

Kraje zachodnie postrzegały Deby’ego jako sojusznika w walce z islamskimi grupami ekstremistycznymi, w tym Boko Haram w basenie jeziora Czad i grupami powiązanymi z Al-Kaidą i Państwem Islamskim w regionie Sahelu. Deby borykał się również z rosnącym niezadowoleniem opinii publicznej z powodu zarządzania bogactwami naftowymi kraju i rozprawiania się z przeciwnikami.

Deby po raz szósty został wybrany na pięcioletnią kadencję, ale głosowanie 11 kwietnia zostało zbojkotowane przez liderów opozycji – zwraca uwagę Reuters. (PAP)

cyk/ kib/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -