Dera: Cichanouska została wykorzystana przez opozycję do udziału w politycznym evencie

Zobacz

- Reklama -

Politycy w niedzielę w TVN 24 pytani byli o post, który Terlecki zamieścił na Twitterze w piątek. Polityk PiS odnosił się w nim do informacji, że liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska będzie gościem Campusu Polska Przyszłości – wydarzenia, które organizuje Ruch Rafała Trzaskowskiego Wspólna Polska na przełomie sierpnia i września. „Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników” – napisał wicemarszałek.

Minister w KPRM Łukasz Schreiber podkreślił, że absolutnie się pod tym wpisem nie podpisuje. Dyskusja na jego temat, w jego ocenie, jest jednak „kompletnie jałowa”. „Wydaje mi się, że wszyscy powinni tak trochę kubeł zimnej wody sobie wylać na głowę” – stwierdził. Dopytywany, czy z Terleckim na czele, odparł: „Tak, powiadam, że wszyscy”.

Schreiber podkreślił, że tak jak ten wpis, również „próba wciągania w opozycyjne działania akurat liderów białoruskiej opozycji” nie jest niczym szczęśliwym.

Posłanka KO Katarzyna Lubnauer wpis Terleckiego nazwała z kolei żenującym i niebezpiecznym. „Ja się dziwiłam, że ten tłit nie jest napisany cyrylicą, bo dokładnie odpowiadał interesowi Moskwy” – powiedziała.

Zapewniała też, że Campus Polska Przyszłości to projekt i obóz dla młodzieży, a dla uczestniczących w nich młodych ludzi z wielu krajów Cichanouska jest autorytetem. Jej zdaniem „alergicznie” zareagowano także na zapowiedź udziału w Campusie burmistrza Budapesztu Gergely’ego Karácsony’ego, opozycyjnego wobec węgierskiego rządu.

Schreiber podkreślił, że obecność na Campusie budapesztańskiego burmistrza „to nie jest problem dla Polski, dla Prawa i Sprawiedliwości”, tylko „to jest problem osłabienia pozycji właśnie pani Cichanouskiej”. „Proszę sobie wyobrazić, jak węgierska opinia publiczna może to odbierać” – dodał.

Prezydencki minister Andrzej Dera ocenił, że Cichanouska „została wykorzystana przez opozycję do wzięcia udziału jednak w evencie politycznym”. Jak zaznaczył, nie ma wątpliwości co do tego, że lider opozycji w państwie, w którym jest dyktator, jak w jego przekonaniu trzeba dziś nazywać Aleksandra Łukaszenkę, powinien spotykać się ze wszystkimi i to jest normalne.

„Natomiast nie jest dopuszczalne i nie powinno się go angażować w wewnętrzne jednak sprawy kraju. Cokolwiek pani Lubnauer powie, to kwestia Campusu Polska to jest sprawa wewnętrzna Polski. To jest jeden z eventów politycznych” – powiedział Dera. Czymś innym jest, jak dodał, występowanie na takich eventach gości z państw demokratycznych, z określonych opcji politycznych.

Odnosząc się do wpisu Terleckiego, Dera wskazywał, że „Twitter nie przyjmuje słabości polityków” i „wielu polityków się przekonało, jak zostało przez Twitter zmielonych”. „Jest to jedna z takich wypowiedzi, która nie powinna mieć miejsca i która zostanie zmielona” – ocenił.

„Ten wpis nie powinien mieć miejsca i jest oznaką słabości marszałka” – podkreślił Dera. (PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska

agzi/ mmu/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -