Dworczyk: projekt Funduszu Kompensacyjnego ma zostać wniesiony na najbliższym lub kolejnym posiedzeniu Sejmu

Zobacz

- Reklama -

Wcześniejszy projekt zakładał, że o rekompensatę będą mogły ubiegać się osoby, u których wystąpiły niepożądane działania w wyniku przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 jeszcze przed wejściem w życie przepisów – po 26 grudnia 2020 r., czyli wtedy, gdy rozpoczęto w Polsce te szczepienia. Rekompensata miałaby charakter zryczałtowanej kwoty ustalonej w projekcie i w zależności przede wszystkim od okresu pobytu w szpitalu wynieść ma od 10 tys. do 100 tys. zł.

Dworczyk podczas rozmowy w Polsat News przekazał, że pierwszy projekt ustawy w sprawie Funduszu Kompensacyjnego „był gotowy już dawno”. „Było sporo uwag, dużo konsultacji, ten dokument był doprecyzowywany” – dodał.

Szef KPRM zapowiedział, że gotowy projekt w tej sprawie ma zostać złożony na najbliższym lub kolejnym posiedzeniu Sejmu.

„Projekt Funduszu Kompensacyjnego ma według mojej wiedzy zostać wniesiony albo na najbliższym lub kolejnym posiedzeniu Sejmu. Jego przygotowanie zajęło sporo czasu” – mówił Dworczyk.

Pełnomocnik rządu ds. szczepień pytany, dlaczego nadal jest sporo osób, które nie chcą się szczepić lub wahają się, ocenił, że „chodzi o pewne przyzwyczajenia”.

„Oczywiście jest bardzo dużo nieprawdziwych informacji, które pojawiają się w mediach społecznościach. To jest zadanie dla całego społeczeństwa, żebyśmy wyjaśniali te nieprawdziwe informacje i żebyśmy przekonywali wszystkich naszych znajomych do szczepień” – powiedział.

Dworczyk przekazał, że „mamy średnio przyrost ok. 200 tys. osób, które rejestrują się na szczepienia”.

Dopytywany, czy rząd dopuszcza obowiązek szczepień przeciw COVID-19, zaznaczył, że „nigdy nie było takich rozmów, żeby szczepienia były obowiązkowe”. „Od początku mówiliśmy, że są one dobrowolne, że to jest decyzja każdego obywatela i przekonywaliśmy, że jest to jedyna słuszna droga, aby pokonać pandemię” – dodał.

Dworczyk był także pytany o doniesienia medialne, według których niektóre firmy chcą zwalniać niezaszczepionych pracowników.

„Nie słyszałem o tego rodzaju przypadkach. Absolutnie tego rodzaju sytuacje nie powinny mieć miejsca” – podkreślił szef KPRM. „Jest Państwowa Inspekcja Pracy. Każdy, kto ma poczucie, że zostały złamane przepisy w kontekście jego pracy, powinien takie sytuacje zgłaszać” – przekonywał Dworczyk. (PAP)

autorka: Iwona Pałczyńska

ipa/ joz/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -