Ekspert: W polityce zagranicznej Biden będzie bardziej jak Clinton, niż Obama

Według niemieckiego eksperta specjalizującego się w polityce zagranicznej USA, kurs Bidena będzie mniej ostrożny i zachowawczy, niż za czasów Obamy, w której był wiceprezydentem.

„Biden będzie bardziej wrogi wobec Rosji, a jego podejście wobec Chin będzie mieszanką strategii powstrzymywania oraz zaangażowania” – mówi Fella. „Moim zdaniem będzie bardziej jak Bill Clinton niż ostrożny Barack Obama, jeśli chodzi o użycie siły” – dodaje.

Jego zdaniem wygrana Bidena oznacza powrót do koncepcji „liberalnego multilateralizmu”, z naciskiem na wzmacnianie międzynarodowych i globalnych instytucji, zaś nowy prezydent będzie w swoim podejściu „odróżniał demokracje od autokracji”.

Według analityka, Europa powinna pomóc nowej administracji w tym kierunku. Jak jednak dodaje, amerykańskie wybory to jednocześnie sygnał dla Unii, by „stać się bardziej dojrzałą”.

„Europa obserwuje amerykańskie wybory z przerażeniem oczekując na najgorsze. Unia musi się stać się bardziej wyemancypowana. Chociaż nie oznacza to separacji od USA” – zaznacza. Jak dodaje, wzmocnienie samodzielności i własnej siły UE to podstawa odrodzenia sojuszu z Ameryką. Według niego, lansowane przez Emmanuela Macrona hasło „strategicznej suwerenności” Europy powinno zostać zastąpione przez „strategiczną współzależność”, bo koncepcja Macrona sygnalizuje powrót do idei zamkniętych „stref wpływów” i konfrontacji między mocarstwami.

Zdaniem Felli, wybory w USA świadczą o tym, że Amerykanie są społeczeństwem centroprawicowym, jednak po obu stronach barykady coraz częściej do głosu dochodzą skrajne środowiska, które utrudniają kompromis i zmniejszają pole do współpracy.

„Oba obozy w coraz większym stopniu funkcjonują wewnątrz swoich własnych systemów prawdy i faktów. Konserwatyści czują się zdominowani przez media i niemal wszystkie instytucje poza Sądem Najwyższym. Liberałowie sądzą, że konserwatyści chcą z powrotem wrócić do lat 50.” – ocenia analityk. „Konsekwencją tego jest to, że ludzie nie rozumieją się nawzajem i nie widzą sensu w słuchaniu racji drugiej strony” – dodaje.

Oskar Górzyński(PAP)

osk/ jar/

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.