Europarlament poparł utworzenie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST)

Zobacz

- Reklama -

W założeniu z Funduszu ma pochodzić wsparcie dla mieszkańców takich regionów jak Śląsk. Chodzi o tworzenie miejsc pracy, nowe inwestycje, walkę ze smogiem, rekultywację terenów pokopalnianych, szkolenia i kursy dla pracowników i osób bezrobotnych.

7,5 mld euro w Funduszu pochodzi z wieloletnich ram finansowych (WRF), a 10 mld euro – z funduszu Next Generation EU.

„Dzisiejsze głosowanie kończy 4-letnią pracę nad powołaniem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Jego pomysł zgłosiliśmy w Parlamencie Europejskim, ale zrodził się on z rozmów ze społecznościami lokalnymi i samorządami – zwłaszcza na Śląsku, gdzie wyzwania transformacji są największe” – mówił podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego były polski premier Jerzy Buzek. Europoseł PO jest sprawozdawcą rozporządzenia o FST w komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) PE.

„W sercu tego Funduszu są obywatele. Ci ludzie nie chcą nowych kopalń, smogu, zapadających się od szkód górniczych domów – ale nie chcą też wybierać między ochroną klimatu i pracą. Chcą dobrej przyszłości – dla siebie, swoich dzieci, regionu. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji daje na to szanse – w skali całej Unii Europejskiej to właśnie nasze województwo śląskie ma szansę otrzymać z niego najwięcej pieniędzy (do 3,5 mld euro – red.)” – podkreślił Buzek.

Szacowny koszt transformacji energetycznej Polski wyniesie 240 mld euro.

Eurodeputowana PiS Anna Zalewska podkreśliła w debacie, że FST jest pierwszym narzędziem, a zarazem pierwszym sprawdzianem tego, w jaki sposób będzie wdrażane prawo klimatyczne.

„Pamiętajmy jednocześnie o solidarności, współodpowiedzialności i o tym, że każdy region powinien być traktowany indywidualnie” – zaapelowała.

Jak zauważyła, Fundusz nie obejmuje w tej chwili wielu regionów Polski. „Komisja Europejska upiera się i nie chce zaakceptować negocjacji i dyskusji m.in nad dużym kompleksem kopalń w Turowie, który zapewnia 80 tys. miejsc pracy” – wskazała.

Polska europosłanka stwierdziła, że KE nie tylko nie chce zaakceptować planów i harmonogramów, ale również – wspólnie z wieloma parlamentarzystami – skutecznie upowszechnia nieprawdę na temat tego kompleksu.

„Niech Fundusz Sprawiedliwej Transformacji będzie rzeczywiście sprawiedliwy, a Turów niech będzie tego przykładem” – powiedziała.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ mal/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -