Facebook usuwa rasistowskie wpisy o przyszłej wiceprezydent USA

Rasistowskie posty, memy i komentarze o przyszłej wiceprezydent USA zamieszczane były głównie przez trzy działające na platformie grupy. Jedna ze stron miała 4 tys. obserwatorów, druga – 1200. Ich członkowie sugerowali m.in., że Kamala Harris nie jest pełnoprawną obywatelką USA, ponieważ jej matka pochodzi z Indii, a ojciec z Jamajki. Niektórzy internauci wzywali do jej „deportacji do Indii” lub sugerowali, że jest „za mało czarna dla Demokratów”.

Podobne zarzuty formułowano wcześniej wobec Baracka Obamy podczas jego kampanii prezydenckiej w 2008 r. M.in. Donald Trump twierdził wówczas, że Obama nie urodził się w Stanach Zjednoczonych (co uniemożliwiałoby mu ubieganie się o prezydenturę) i domagał się od niego ujawnienia aktu urodzenia.

Facebook poinformował, że skasował również szereg wpisów o podtekście seksualnym dotyczących Harris. Platforma nie zablokowała jednak grup, na stronach których pojawiały się obraźliwe materiały.

Facebook zapewnia, że 90 proc. treści zawierających mowę nienawiści jest usuwanych z platformy jeszcze zanim zostaną zgłoszone przez użytkowników. Eksperci zarzucają jednak serwisowi, że na wpisy o Harris zareagował dopiero po doniesieniach na ten temat ze strony mediów.

„Usunięcie przez Facebooka tych treści dopiero po doniesieniach medialnych pokazuje, że polityka serwisu w tym zakresie jest płytka i nikt nie stara się ani wychwytywać, ani reagować na takie wpisy. Mówimy tu o ewidentnych naruszeniach, które umknęły uwadze Facebooka do czasu, aż zostały one zgłoszone przez zewnętrznych obserwatorów” – powiedział brytyjskiej stacji BBC News Angelo Carusone, szef amerykańskiej organizacji Media Matters zajmującej się analizą mediów.

Facebook jest regularnie krytykowany za brak odpowiedniej moderacji treści. W lipcu w ramach kampanii „Stop Hate for Profit” ponad tysiąc światowych firm wycofało z serwisu swoje reklamy w proteście przeciwko niewystarczającej reakcji platformy na wpisy z mową nienawiści. W sierpniu Facebook przyznał, że firma podjęła pewne „błędne decyzje” dotyczące materiałów, które mogły naruszać prawa obywatelskie.

Koncern Marka Zuckerberga krytykowany jest także za to, że nie poradził sobie ze skutecznym usuwaniem dezinformacji i teorii spiskowych podczas listopadowych wyborów prezydenckich w USA. (PAP)

jowi/ mk/

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.