Hiszpania: protesty przeciwko uwięzieniu rapera utrudniają tworzenie rządu w Katalonii

FOTO: PAP

Wprawdzie w sobotę rozpoczęły się pierwsze negocjacje, dotyczące utworzenia przez trzy ugrupowania separatystyczne większościowego gabinetu, ale sprawa zamieszek, wywołanych przez sympatyków Hasela, komplikuje wypracowanie umowy koalicyjnej.

W sobotę władze Kandydatury Jedności Ludowej (CUP), skrajnie lewicowej partii z 9 mandatami w 135-osobwej izbie, po raz kolejny wezwały premiera Katalonii Pere’a Aragonesa do zdymisjonowania odpowiedzialnego za sprawy wewnętrzne w regionalnym gabinecie Miquela Sampera.

Politykowi bloku Razem dla Katalonii (JxCat) władze CUP zarzucają, że swoimi decyzjami rzekomo doprowadził do “zamienienia pokojowych manifestacji w zamieszki”, w których policja użyła siły.

We trwających od wtorku w Katalonii rozruchach rannych zostało już ponad 40 osób, a ponad 60 zostało zatrzymanych. Wśród skarżących się na pobicie przez funkcjonariuszy jest m.in. kilku działaczy CUP.

Dziennik “El Pais” wskazuje w sobotę, że zamieszki, rozpoczęte po osadzeniu Hasela, który trafił do więzienia na 9 miesięcy m.in. za pochwalanie baskijskiej terrorystycznej organizacji ETA, poróżniły też dwa główne separatystyczne ugrupowania – Republikańską Lewicę Katalonii (ERC) oraz JxCat. Pierwsze zdobyło w wyborach 33 mandaty, a drugie – 32.

Jak podaje gazeta, ERC domaga się od JxCat zgody na uruchomienie śledztwa w sprawie rzekomego nadużycia uprawnień przez katalońską policję podczas protestów w obronie Hasela.

Tymczasem jak odnotował w sobotę dziennik “El Mundo”, powołujący się na przedstawicieli policji, trwające czwartą dobę zamieszki są inspirowane przez te same radykalne grupy, które na kilka tygodni sparaliżowały Katalonię jesienią 2019 r. Wówczas powodem rozruchów było skazanie przez hiszpański Sąd Najwyższy na 9-13 lat więzienia 9 polityków, którzy współorganizowali referendum niepodległościowe w 2017 r.

Eksperci ds. bezpieczeństwa odnotowują, że sprawa rapera jest tylko pretekstem do agresywnych wystąpień skrajnie lewicowych i separatystycznych aktywistów, a akcje te służą wywołaniu chaosu w regionie. Wskazują, że we wszystkich miastach Katalonii, gdzie odbywały się protesty, manifestanci niszczą sklepy i mienie publiczne.

Marcin Zatyka (PAP)

zat/ mal/

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.