Horała: przygotujemy wniosek o wypłatę pierwszej transzy z KPO; powinniśmy otrzymać te pieniądze

Udostępnij

Horała w TVN24 był pytany o to, czy nie żal mu każdego dnia bez pieniędzy z KPO. “Tak, żal; i bardzo żałuję, że Komisja Europejska się zachowuje, jak zachowuje, bo te środki powinny już dawno trafić do Polski” – mówił Horała.

Jak dodał, Polska wykonała “część zadania domowego, co potwierdziła sama KE, zatwierdzając KPO”. “Po czym obecnie, w fazie na szczęście na razie tylko deklaratywnej – ale to są deklaracje przewodniczącej KE, trzeba je dosyć poważnie traktować – są nowe żądania” – wskazał.

“Fakty na razie są takie, że KPO jest zatwierdzone, przygotujemy wniosek o wypłatę pierwszej transzy i powinniśmy te pieniądze otrzymać” – oświadczył wiceminister.

Pytany, kiedy trafią do Polski pieniądze z KPO, odparł, że “gdzieś na przełomie roku – bo mniej więcej wtedy będziemy gotowi, żeby ten wniosek o pierwszą płatność pod koniec tego roku lub z początkiem przyszłego złożymy – i te pieniądze wpłyną”.

W końcu lipca szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała “DGP”, że aby otrzymać środki z Funduszu Odbudowy, które mają być rozdysponowane w ramach Krajowego Planu Odbudowy, Polska musi wywiązać się z zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych sędziów. Przyznała, że nowe prawo – nowelizacja ustawy o SN, która zlikwidowała Izbę Dyscyplinarną i powołała Izbę Odpowiedzialności Zawodowej – jest ważnym krokiem, jednak “nowa ustawa nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej”.

Von der Leyen podkreśliła, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE, co jeszcze nie nastąpiło. “W szczególności nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa. Jesteśmy w kontakcie z władzami polskimi w tych kwestiach i zależy nam na znalezieniu rozwiązania” – dodała.

Horała w czwartek pytany był także o pomysł przyspieszonego posiedzenia Sejmu ws. przyjęcia przepisów o dodatku dla osób używających do ogrzewania innych paliw niż węgiel. Zgodnie z planem, Sejm ma się zebrać w połowie września. “Jeżeli będzie taka realna potrzeba, (…), że dzięki temu będzie można przyjąć szybciej jakieś rozwiązania, które są szybciej potrzebne, to i my wszyscy jesteśmy gotowi i takie posiedzenie będzie” – odpowiedział. Jak dodał, wakacje sejmowe oznaczają brak posiedzeń Sejmu, ale nie oznaczają, że posłowie nie mają żadnych obowiązków.

Na pytanie, co powiedziałby osobom, które dostają teraz większe rachunki i okazuje się, że zostanie im kilka, kilkadziesiąt złotych po opłaceniu potencjalnych wyższych rachunków, odparł: “Ja bym coś powiedział tym spółdzielniom mieszkaniowym i zarządom budynków komunalnych, którzy ludzi straszą takimi taryfami”. “Nie ma jeszcze sezonu grzewczego. Będzie rozwiązanie, które umożliwi, żeby skala tych podwyżek była znacznie mniejsza, więc gorąca prośba, żeby na razie ludzi nie straszyć, poczekać na te rozwiązania i wtedy wprowadzić dopiero te nowe taryfy” – powiedział.

W ubiegłym tygodniu minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że przygotowane zostały kompleksowe rozwiązanie dla odbiorców ciepła. Poinformowała m.in. o dopłatach dla ogrzewających się pelletem, drewnem, olejem opałowym, czy LPG. Na podpis prezydenta czeka natomiast ustawa o dodatku węglowym, która zakłada dodatek w wysokości 3 tys. zł dla gospodarstw domowych ogrzewających się węglem kamiennym. (PAP)

Źródło:PAP

Zobacz

Prof. Nitsch-Osuch: główną przyczyną zakażeń szpitalnych są bakterie odporne na antybiotyki

W najbliższych latach zakażenia wywołane przez bakterie wieloantybiotykoodporne nadal będą stanowiły główną przyczynę zakażeń szpitalnych – powiedziała prof. Aneta Nitsch-Osuch. Wskazała, że wróg, z którym się mierzymy, jest mały i niewidocznym gołym okiem, ale liczny.

Śląskie: Ponad 6,5 mln tabletek jodku potasu przekazano do gmin

W woj. śląskim kończy się rozwożenie tabletek jodku potasu do magazynów gminnych. Do regionu trafiło ponad 6,5 mln sztuk preparatu na wypadek zdarzenia radiacyjnego. Organizacją punktów wydawania tabletek zajmują się gminy. Nie należy stosować preparatów jodu na własną rękę.
- Reklama -

REKLAMA