ING: presja inflacyjna w Polsce ma obecnie w dużym stopniu charakter kosztowy

Zobacz

- Reklama -

W kwietniu inflacja cen produkcji sprzedanej przemysłu przyspieszyła do 5,3 proc. r/rz 3,9 proc. r/r w marcu – podał w piątek GUS. Dane te były wyższe, niż przewidywał konsensus rynkowy (wzrost o 4,9 proc. r/r).

Analitycy ING podkreślili, że w kwietniu silnie przyspieszyły ceny w przetwórstwie przemysłowym (do 5,0 proc. r/r z 3,3 proc. r/r w marcu). „Wciąż wzrost cen notuje górnictwo rud metali (+60,1 proc. r/r) w związku z odbiciem popytu na surowce w gospodarce światowej” – podkreślił bank.

„Presja inflacyjna w Polsce ma obecnie w dużym stopniu charakter kosztowy” – napisano w analizie. „Rosną ceny surowców, zaburzenia w łańcuchach dostaw wymuszają reorganizację procesów produkcyjnych. To generuje wyższe koszty, które producenci przenoszą na ceny wyrobów gotowych” – wytłumaczono. Jak dodano jednak, jest to trend globalny. „W kwietniu inflacja PPI w Chinach przyspieszyła do 6,8 proc. r/r, w USA – do 6,2 proc. Nie znamy jeszcze odczytu dla strefy euro, ale w marcu było to już 4,3 proc. r/r wobec 1,5 proc. r/r w lutym” – podkreślili eksperci.

Według ING producenci stopniowo przenoszą wzrost kosztów na ceny dla konsumentów. Jak przypomniał bank, w kwietniu inflacja CPI w Polsce przyspieszyła do 4,3 proc. r/r z 3,2 proc. r/r w marcu m.in. w związku z szybszym wzrostem cen towarów.

„Postęp szczepień i stopniowe otwieranie gospodarek dołoży do tego wkrótce szok popytowy z odłożonej konsumpcji” – ocenił bank ING. „W Polsce dodatkowo zobaczymy też kumulacje impulsów z unijnego Funduszu Odbudowy i Polskiego Ładu. Szacujemy, że uruchomienie zapowiedzianych zmian w PIT i części programów infrastrukturalnych może dodatkowo podbić inflację CPI o 0,2 pp w 2022 r.” – stwierdzili specjaliści.

Według GUS w kwietniu produkcja budowlano-montażowa spadła o 4,3 proc. r/r wobec spadku o 10,8 proc. w marcu. Konsensus rynkowy zakładał spadek o -8,0 proc. r/r. „O ile w marcu w uj. rocznym spadki notowały wszystkie działy budownictwa, w kwietniu ujemne tempa były już tylko dla budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej” – zwrócono uwagę.

Jak dodano powołując się na GUS, w budowie budynków i robót specjalistycznych produkcja wzrosła odpowiednio o 1,3 proc. r/r i 0,3 proc. r/r.

„W kraju wciąż utrzymuje się wysoki popyt na mieszkania, odbicie w robotach specjalistycznych może wskazywać, że stopniowo ruszają inwestycje infrastrukturalne” – ocenił bank ING. Jak dodał „na dodatnie dynamiki produkcji budowlano-montażowej w ujęciu rocznym musimy jeszcze trochę poczekać”.

„Ubiegłoroczne lockdowny dotknęły budownictwo nieco później, niż przemysł czy sprzedaż detaliczną. Nie działa więc efekt niskiej bazy, który tam podbija roczne tempa wzrostu” – wyjaśniono.

ING stwierdził, że wyniki za kwiecień należy oceniać pozytywnie, gdyż „po oczyszczeniu z sezonowości wzrost produkcji budowlano-montażowej przyspieszył aż o 5,0 proc. w ujęciu miesięcznym po 1,5 proc. w marcu”. (PAP)

mfr/ drag/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -