John Kerry: Zmarnowaliśmy 3 lata ws. klimatu, głównie przez naszego prezydenta

FOTO: PAP

Były szef dyplomacji USA przemawiał podczas wirtualnej edycji Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

„Trzy lata temu naukowcy powiedzieli nam, że by uniknąć najgorszych skutków zmiany klimatu, nie możemy dopuścić do globalnego wzrostu temperatury o 1,5 C (…) Ci sami naukowcy powiedzieli nam, że mamy na to 12 lat. Więc teraz jesteśmy trzy lata później – to były trzy zmarnowane lata, głównie za sprawą naszego prezydenta” – powiedział wysłannik prezydenta USA ds. klimatu. Jak dodał, Ameryka była „niewybaczalnie nieobecna” przez ostatnie lata.

Kerry oznajmił w Monachium formalny powrót USA do Porozumienia Paryskiego, lecz zaznaczył, że nie jest to powód do triumfu, bo sytuacja jest bardzo trudna i wymaga ambitnych działań. Jak stwierdził, okres do 2030 r. jest ostatnim momentem, by dokonać zdecydowanych cięć emisji gazów cieplarnianych.

„Jeśli tego nie zrobimy, po prostu nie będziemy mieli żadnej szansy na ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 st.”

Jak zaznaczył, jak dotąd „tylko jeden czy dwa kraje” są na ścieżce do spełnienia swoich zobowiązań z Paryża, co samo w sobie nie wystarczy do uniknięcia najgorszego.

Mówiąc o przypadającym na listopad szczycie klimatycznym w Glasgow, Kerry wezwał państwa, by nie ograniczały się tylko do „podawania ambitnych liczb”, ale by przedstawiły konkretne plany osiągnięcia celów.

Jak podkreślił, zmiany klimatyczne to nie tylko problem środowiska, ale bezpieczeństwa, bo zwiększy zagrożenia dla państw w każdym wymiarze, „od bezpieczeństwa energetycznego do fizycznego”. (PAP)

osk/ jar/

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.