Katowice: 66. rocznica tragedii w kopalni Boże

Udostępnij

“W niezweryfikowanym przekazie ustnym mowa jest o większej ilości ofiar – pracujących w kopalni więźniach, pozbawionych praw publicznych. Mieli oni zostać pochowani jako +nieznani+ na jednym z okolicznych cmentarzy” – powiedział PAP Wojciech Jaros ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń, do której obecnie należy likwidowany zakład.

Do tragedii doszło podczas budowania pod ziemią tam, mających zatrzymać postęp pożaru w jednym z wyrobisk. Doszło wówczas do wybuchu gazów pożarowych. Na miejscu zginęło kilkanaście osób, zaś ponad 70 trafiło do szpitali. Gdy kilkanaście lat temu w kopalni odsłaniano tablicę upamiętniającą te wydarzenia, udało się ustalić nazwiska 24 ofiar.

“W ówczesnych środkach masowego przekazu, po kilkunastu dniach krótką informację o katastrofie w Bożych Darach skutecznie przykryto wiadomością o tragedii w belgijskiej kopalni Marcinelle, gdzie 8 sierpnia 1956 r. zginęło 262 górników, w tym ośmiu narodowości polskiej” – wyjaśnił rzecznik SRK.

Poniedziałkowe uroczystości rocznicowe w Katowicach-Kostuchnie rozpocznie msza św. w miejscowym kościele pw. Trójcy Przenajświętszej. Później na pobliskim cmentarzu w Alei Poległych Górników zapalone zostaną znicze. Następnie uczestnicy uroczystości przejdą na teren dawnej kopalni, gdzie znajduje się pamiątkowa tablica. Odsłonięto ją dopiero 50 lat po tragedii.

Katastrofa w kopalni Boże Dary była jedną z kilku, do których doszło w polskim górnictwie w 1956 r. W lutym tamtego roku podczas pożaru w kopalni Rokitnica w Zabrzu zginęło 15 górników. W czerwcu wybuch w kopalni Siemianowice zabił pięć osób. W sierpniu w kopalni Chorzów w wyniku pożaru zginęło 30 osób.

Jedna z największych katastrof w powojennej historii polskiego górnictwa miała miejsce dwa lata wcześniej, 21 marca 1954 r. w kopalni Barbara-Wyzwolenie w Chorzowie, gdzie w wyniku pożaru zginęło nawet ok. 100 osób. Rok później, w 1955 r., w gliwickiej kopalni Sośnica zginęło 42 górników, zaś w 1958 r. w kopalni Makoszowy w Zabrzu – 72 osoby. We wszystkich tych wypadkach górników zabiły podziemne pożary.

Po tragedii w kopalni Barbara-Wyzwolenie, wiosną 1954 r., sprawę bezpieczeństwa w górnictwie omawiało Biuro Polityczne KC PZPR. Jednak dopiero w kolejnych latach wprowadzono m.in. zakaz używania pod ziemią otwartego ognia. Później wyposażenie kopalń wzbogacono o tzw. aparaty ucieczkowe, umożliwiające oddychanie w warunkach silnego zadymienia i wysokich stężeń gazów pożarowych.(PAP)

Źródło:PAP

Zobacz

Jak sprzedawać i walczyć o klienta w branży IT w czasach kryzysu?

Proces sprzedaży B2B w branży IT od lat ewoluuje,...

Ukraina: Szef Enerhoatomu przejął kierowanie Zaporoską Elektrownią Atomową

Petro Kotin, szef ukraińskiego państwowego koncernu energetycznego Enerhoatom przejął kierowanie Zaporoską Elektrownią Atomową w Enerhodarze, na południu Ukrainy - poinformowała w środę agencja Reutera, powołując się na film opublikowany przez Kotina na Telegramie.
- Reklama -

REKLAMA