- Reklama -

Kaznowska: Więckowska powinna czekać na zarzuty za niedopełnienie obowiązków i działania na szkodę spółki

Zobacz

- Reklama -

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w piątek na konferencji, że wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zgłosił wniosek o wprowadzenie pełnomocnika do szpitala na Solcu, który jest szpitalem patronackim dla Szpitala Południowego w Warszawie.

Poinformował, że wytypowanym kandydatem, który będzie mógł pełnić rolę tego pełnomocnika, jest dr nauk med. Ewa Więckowska, która przez 8 lat kierowała szpitalem na Solcu.

Do tej informacji odniosła się podczas zorganizowanej również w piątek konferencji prasowej wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska. „Pan minister (Adam) Niedzielski, na komisarza do szpitala Solec i Szpitala Południowego, wskazał panią Ewę Więckowską, która przestała być prezesem tego szpitala parę tygodni temu” – podkreśliła Kaznowska. „Szkoda, że nie zapytał, dlaczego przestała być prezesem” – zaznaczyła.

„Pani prezes Więckowska popełniła tak wiele błędów w trakcie przygotowania Szpitala Południowego do otwarcia, również do otwarcia punktu szczepień, że wielokrotnie osobiście musiałam gasić wiele pożarów” – mówiła Kaznowska.

„Doprowadziła do tego, że w ubiegłym roku wygasiła Certyfikat ISO w szpitalu Solec” – wyliczyła wiceprezydent. „To był wielki szok dla mnie i naprawdę skandal” – podkreśliła. „Nie przygotowała odpowiednich procedur, w tym procedur medycznych, dla Szpitala Południowego wytwarzając olbrzymi chaos” – dodała. Zaznaczyła, że wszystkie procedury, w tym procedury medyczne, powinny być w certyfikacjach, m.in. takich, jak Certyfikat ISO.

Jako jeden z przykładów podała punkt szczepień. „Pani prezes zgłosiła do Narodowego Funduszu Zdrowia punkt szczepień w Szpitalu Południowym, zarejestrowała cztery tysiące osób, po czym się okazało, że ten punkt zgłosiła przez pomyłkę, bo nie był przygotowany” – mówiła wiceprezydent. „Więc co zrobiła? Wysłała pismo, że ona cofa ten punkt szczepień. Trudno, cztery tysiące osób jakoś sobie gdzieś poradzi” – dodała Kaznowska o działaniach b. prezes szpitala.

„Nie przygotowała odpowiednio również Szpitala Południowego od strony organizacyjnej, kadry były kompletnie niegotowe do tego, aby obrobić olbrzymią ilość dokumentów do przyjęcia prawie 600 osób” – wyliczała dalej Kaznowska. Jak dodała, b. prezes nie przygotowała także strony internetowej, ani prostych formularzy aplikacyjnych, by ułatwić kontakt dla kandydatów do pracy, ale również kontakt dla pacjentów szpitala.

„Pierwsi przyjmowani pracownicy w tym szpitalu przez panią prezes Więckowską nie przeszli obowiązkowych szkoleń BHP, nie mówiąc o innych, równie ważnych i obligatoryjnych szkoleniach” – dodała Kaznowska.

„Ale to, co chyba w tym wszystkim najistotniejsze: pani prezes na oficjalnych naradach informowała mnie, że nowy szpital może przyjąć maksymalnie 25 osób” – powiedziała Kaznowska. „Kiedy to usłyszałam, powiedziałam jej, że to jest absolutnie niemożliwe, bo jest pandemia, żądałam przyspieszenia prac, (ale) usłyszałam: to jest niemożliwe” – relacjonowała Kaznowska.

„Pani prezes Więckowska nie tylko nie chciała przyjąć tych pacjentów, ale wręcz sabotowała prace” – oceniła wiceprezydent stolicy. „Myśmy po odejściu pani Więckowskiej znaleźli maile z danymi kontaktowymi kandydatów do pracy” – poinformowała. „I to jest prawdziwy powód, dla którego pani prezes Więckowska złożyła wtedy rezygnację” – podkreśliła zastępca prezydenta Warszawy. „Ona doskonale wiedziała, że szykowane jest jej odwołanie, że szykowane jest jej odwołanie również za dziewięć apartamentów, które wybudowała w przychodni przy ul. Poznańskiej, gdzie możemy mówić wprost o niegospodarności” – dodała.

„Oczywiście uprawnieniem pana ministra jest powołanie komisarza, pan minister za to bierze pełną odpowiedzialność, ale tutaj mamy do czynienia z sytuacją naprawdę bez precedensu” – podkreśliła.

„Pani Więckowska powinna czekać na zarzuty za niedopełnienie wielu obowiązków i działania na szkodę spółki” – podkreśliła Kaznowska. „I wraca jako rządowy komisarz” – dodała. „Ja mam bardzo duże wątpliwości, co do materiału dowodowego w sprawie przeciwko pani Więckowskiej, mam bardzo duże obawy, czy dowody te nie będą niszczone, mam bardzo duże obawy, czy to nie jest powód, dla którego pani Więckowska chce wrócić do tego szpitala” – powiedziała wiceprezydent stolicy. „I ja nie wiem, czy to nie jest powód, dla którego pani Więckowska zostaje rządowym komisarzem” – dodała.

Wiceprezydent pokreśliła, że w świetle przytoczonych przez nią faktów, decyzja o skierowaniu b. prezes Więckowskiej jako komisarza do spółki Solec, jest „czysto polityczna” i „ma przykryć skandaliczny brak przygotowania do trzeciej fali pandemii”.

15 lutego Szpital Południowy zaczął przyjmować pierwszych pacjentów. 22 lutego, Ewa Więckowska, prezes miejskiej spółki Szpital Solec, patronackiej placówki dla Szpitala Południowego, złożyła rezygnację ze sprawowanej przez siebie funkcji. (PAP)

Autorka: Daria Kania

dka/ lena/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.