KE zaaprobowała drugi kontrakt z Moderną na zakup 300 mln dodatkowych dawek szczepionki

FOTO: PAP

Według niej do krajów członkowskich UE zostało do tej pory dostarczonych 33 mln dawek szczepionek wszystkich producentów. 22 mln osób zostało zaszczepionych przynajmniej jedną dawką, 7 mln – dwiema.

„Musimy i przyspieszymy szczepienie w nadchodzących tygodniach. Dostawy trzech szczepionek, które zostały autoryzowane, zwiększą się. Przyjdą nowe szczepionki w najbliższym czasie po tym, gdy zostaną zaakceptowane przez Europejską Agencję Leków (EMA)” – zapewniła von der Leyen.

Wyraziła jednocześnie obawy, że nowe warianty koronawirusa wywołującego Covid-19 mogą być odporne na istniejące szczepionki.

„Sytuacja się rozwija. Widzimy wzrost liczby przypadków związanych z nowymi wariantami koronawirusa. Pojawiają się w Europie i na świecie. Dotychczas wydaje się, że szczepionki, które zostały autoryzowane w UE, są skuteczne przeciwko nowym wariantom. Ale te mutacje są bardziej zakaźne. Oznacza to więcej infekcji, a to z kolei oznacza więcej wariantów. I mogą być one bardziej odporne na istniejące szczepionki” – ostrzegła.

Przewodnicząca KE nie wykluczyła z tego powodu renegocjacji umów z koncernami farmaceutycznymi na dostawę szczepionek. „Zakładamy, że będziemy musieli udoskonalać szczepionki, polepszać je, (…) żeby mogły skutecznie walczyć z kolejnymi wariantami koronawirusa. Potrzebujemy zatem nowych kontraktów” – wyjaśniła.

Pytana, jak KE zamierza przekonać koncerny do renegocjacji, von der Leyen zasugerowała, że leży to w interesie samych korporacji.

„Z jednej strony, inwestycja przed produkcją jest ważna, żeby zwiększyć moce produkcyjne. Ale dla firm jeszcze ważniejsza jest pewność, że jest zagwarantowana liczba dawek, które odbieramy. Jeśli spojrzymy na istniejące kontrakty podpisane z sześcioma firmami farmaceutycznymi, to wydaliśmy 3 mld euro plus 1 mld euro na badania. Tymczasem wolumen (wszystkich zakontraktowanych szczepionek) to 33 mld euro. Wychodząc z tego punktu będziemy negocjować z przedsiębiorstwami” – poinformowała.

Dodała, że obecnie UE musi przygotować się na szybką reakcję na nowe mutacje. Odpowiedzią na to ma być zwiększenie środków na identyfikację i zwalczanie mutacji koronawirusa.

Zgodnie z nowym planem KE, UE zainwestuje co najmniej 75 milionów euro w opracowanie specjalistycznych testów w celu identyfikacji wariantów, a kolejne 150 milionów euro na pobudzenie badań nad wariantami. Bruksela zobowiązała się również do szybszego zatwierdzania przez organy regulacyjne zmodyfikowanych szczepionek, które działają przeciwko nowym mutacjom.

Von der Leyen oznajmiła też, że nic nie wie o kontraktach na dostawy szczepionek przeciw Covid-19, podpisywanych przez kraje UE poza umowami zawartymi przez KE w imieniu Unii.

„To jest bardzo jasno ujęte w naszych kontraktach. Kraje członkowskie nie powinny prowadzić bilateralnych negocjacji z firmami farmaceutycznymi. Gdyby takie negocjacje były prowadzone, musiałyby nas poinformować” – oznajmiła.

Szefowa KE ostrzegła przy okazji przed oszustami oferującymi szczepionki na czarnym rynku. Jak mówiła, jest ich coraz więcej. „W takich sytuacjach zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą zarobić na problemach innych. (…) Gwarancja jest zerowa, że w fiolce jest szczepionka. To bardzo niebezpieczne brać taki produkt” – podkreśliła.

Komisarz UE ds. przemysłu Thierry Breton powiedział na konferencji, że możliwości produkcji szczepionek przeciw Covid-19 w belgijskiej fabryce AstraZeneca „drastycznie” wzrosły. Praca tego zakładu była postrzegana wcześniej jako główna przyczyna dużego ograniczenia dostaw brytyjsko-szwedzkiej firmy do UE w pierwszym kwartale tego roku.

Von der Leyen przekazała też, że jak dotąd producenci rosyjskiej szczepionki Sputnik V nie złożyli wniosku do Europejskiej Agencji Leków (EMA) o jej autoryzację. Dodała, że jeśli taki wiosek zostanie złożony, autoryzacja zostanie rozpatrzona. Zaznaczyła, że jednocześnie KE ciągle się zastanawia nad tym, dlaczego Rosja oferuje światu szczepionkę Sputnik V, ale jednocześnie wielu Rosjan nie zostało zaszczepionych. „To pytanie będzie wymagało odpowiedzi” – wskazała.

Z Brukseli Łukasz Osiński i Artur Ciechanowicz (PAP)

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.