- Reklama -

Komitet PAN apeluje o ochronę cennych przyrodniczo lasów Puszczy Karpackiej

Zobacz

- Reklama -

W liście otwartym do wiceministra klimatu i środowiska, pełnomocnika rządu ds. leśnictwa i łowiectwa Edwarda Siarki przedstawiciele Komitetu Biologii Środowiskowej i Ewolucyjnej PAN apelują o pilne podjęcie działań w celu zachowania najcenniejszych przyrodniczo lasów Puszczy Karpackiej. Na Puszczę Karpacką składają się lasy Bieszczadów, Gór Turczańskich i Pogórza Przemyskiego.

„Należą one do ostatnich słabo przekształconych, rozległych kompleksów leśnych Polski południowo-wschodniej, a ze względu na ich walory przyrodnicze są jednymi z najcenniejszych, obok Puszczy Białowieskiej, obszarów leśnych Polski i środkowej Europy” – pisze w mieniu komitetu jego przewodniczący prof. Krzysztof Spalik.

Zdaniem autorów listu, aby zapobiec utracie ich walorów przyrodniczych, konieczne jest: utworzenie sieci rezerwatów zabezpieczających najcenniejsze przyrodniczo obiekty na terenie planowanego Turnickiego Parku Narodowego (zgodnie z projektem Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze).

Kolejnym proponowanym działaniem jest wstrzymanie cięć na terenie rezerwatów: „Na stokach Dzidowej”, „Kiczora”, „Przełom Solinki pod Matragoną”, „Na stokach Falowej”, „Łopiennik”, „Okrąglik”, „Dziurkowiec”, „Rosolin”, „Przełom Sanu pod Tołstą”, „Las bukowy pod Obnogą”, „Przełom Wołosatego” – wymieniono w apelu.

Zdaniem badaczy konieczne jest wypracowanie kompromisu: ile starych, zamierających drzew oraz drzew martwych należy pozostawić w stanowiskach rzadkich i chronionych gatunków saproksylicznych (bezkręgowców odżywiających się martwym drewnem) oraz dzięciołów.

Kolejnym elementem wymienionym w liście komitetu jest zakaz budowania dróg leśnych i szlaków zrywkowych na nielicznych już obszarach bezdrożnych oraz zminimalizowanie negatywnego wpływu istniejącej sieci dróg na siedliska wzdłuż cieków wodnych.

„Ochrona unikatowych lasów górskich jest wyrazem oczekiwań społecznych oraz wpisuje się w Europejską Strategię Bioróżnorodności 2030” – komentują naukowcy.

Na terenie Puszczy Karpackiej stwierdzono m.in. występowanie unikalnych gatunków mszaków i porostów, 14 gatunków chrząszczy chronionych oraz ok. 50 gatunków wymienionych w polskiej czerwonej liście zwierząt ginących i zagrożonych, w tym dwa uznawane dotąd za wymarłe w kraju, trzy krytycznie zagrożone, 7 silnie zagrożonych i 12 narażonych na wyginięcie.

„Obszar Puszczy Karpackiej jest obok Puszczy Białowieskiej najważniejszą krajową ostoją gatunków leśnych ściśle zależnych od obecności drewna martwych drzew” – czytamy w dokumencie przygotowanym przez komitet.

Poinformowano tam również, że w Puszczy Karpackiej gniazduje m.in. połowa polskiej populacji orła przedniego, jedna trzecia populacji puszczyka uralskiego i dzięcioła trójpalczastego, jedna czwarta populacji muchołówki białoszyjej oraz jedna piąta populacji dzięciołów zielonosiwego i białogrzbietego.

„Sytuacja Puszczy Karpackiej zmieniła się ostatnio zasadniczo” – czytamy w dokumencie. Przypomniano, że powstało tam wiele dróg leśnych umożliwiających wjazd nawet największym pojazdom służącym do wywozu drewna oraz bardzo gęsta sieć szlaków zrywkowych. „Spowodowało to wzrost intensywności cięć na obszarach, które wcześniej były zagospodarowane ekstensywnie lub pozostawały nieużytkowane” – piszą badacze.

W ich ocenie prowadzenie cięć w starych drzewostanach skutkuje m.in. zanikiem stanowisk szeregu gatunków leśnych – szczególnie tych zależnych od obecności drzew starych oraz drewna martwych drzew. Dotyczy to przede wszystkim rzadkich i zagrożonych owadów oraz dziuplaków (szereg gatunków ptaków, popielicowatych, nietoperzy, owadów). Usuwanie drzew starych wpływa także na możliwość gniazdowania ptaków drapieżnych. Zrywka drewna prowadzi też – jak zaznaczają autorzy listu – do degradacji cieków, wpływając na występowanie szeregu chronionych gatunków wodnych: ryb, minogów, płazów, małży i owadów.

Badacze zwracają też uwagę na rolę Puszczy Karpackiej jako obszaru retencji wody. A drogi zrywkowe, w tym budowane ostatnio drogi utwardzone, wyposażone w rowy odwadniające, drastycznie przyspieszają spływ wody ze stoków górskich, uniemożliwiając jej retencję w glebie. „Skutkiem tego przyspieszonego spływu są gwałtowne wezbrania w dolinach potoków górskich i niższych częściach zlewni, zwiększające zagrożenie powodziowe w nadrzecznych miejscowościach” – czytamy. Badacze alarmują, że skutkiem zmniejszonej retencji wody w górach będą pogłębiające się susze hydrologiczne w dorzeczu górnej Wisły, wynikające z malejącego w okresach bezdeszczowych zasilania górskich strumieni. (PAP)

lt/ zan/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.