Kukiz: zanim będziemy głosować ustawy związane z Polskim Ładem, uchwalona musi być jedna z naszych ustaw

- Reklama -

W poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński i lider Kukiz’15 Paweł Kukiz przedstawili szczegóły zawartego pod koniec maja porozumienia programowego. Zakłada ono poparcie PiS dla szeregu ustaw ważnych dla ugrupowania Kukiza w zamian za wsparcie projektów dotyczących Polskiego Ładu.

W związku z zawartym porozumieniem Kukiz pytany był w czwartek w Programie Trzecim Polskiego Radia, czy jest już posłem władzy, czy jeszcze posłem opozycji.

„Posłem władzy byłbym wówczas, gdybym wziął od władzy spółki i ministerstwa i współadministrował państwem. Tutaj pomagam władzy sprawować, czy utrzymać tę władzę w zamian za wprowadzenie takich postulatów, dzięki którym obywatele będą mieli większe szanse do wpływu na władzę w trakcie jej sprawowania” – tłumaczył.

Podkreślił, że mowa o porozumienie programowym. „Wykorzystuję sytuację, która pojawiła się w Zjednoczonej Prawicy. Potrzebują kilku głosów, ja mówię: +dobra, dam wam te głosy, pod warunkiem, że wy uwzględnicie moje ustawy+” – mówił polityk.

Pytany, czy jest już ścisły harmonogram dotyczący wprowadzania postulowanych przez niego zmian, Kukiz potwierdził. „Nie przegłosujemy jakiegoś bloku ustaw, nie pomożemy PiS-owi przegłosować bloku ustaw dotyczących Polskiego Ładu (…), jeśli wcześniej Prawo i Sprawiedliwość nie uchwali jednej z naszych ważnych, proobywatelskich ustaw” – powiedział.

Jak dodał, pierwszą z ustaw do uchwalenia będzie tzw. ustawa antykorupcyjna, której projekt wpłynął do Sejmu na początku czerwca. Poselski projekt zakłada m.in., że osoby skazane za określone przestępstwa korupcyjne mogą być pozbawione praw publicznych. „Na następnym posiedzeniu prawdopodobnie wejdzie on do pierwszego czytania” – poinformował Kukiz.

Polityk tłumaczył, że chodzi o przeplatanie głosowań tak, by najpierw głosowana była któraś z ustaw będąca inicjatywą Kukiz’15, a następnie blok ustaw związanych z Polskim Ładem. „Żadnych synekur, żadnych ministerstw, żadnych spółek, tego absolutnie nie chciałem i się tego nie domagałem” – powiedział.

Na pytanie, czy jest pewien, że prezes PiS Jarosław Kaczyński dotrzyma słowa w sytuacji, w której należący do koła Stanisław Tyszka podczas któregoś z głosowań będzie sam sobie „sterem, żeglarzem i okrętem”, Kukiz odparł, że prezes PiS „ma świadomość, że poseł Tyszka może odpłynąć swoją łódką”.

„Pan prezes był przygotowany na to, że może liczyć na trzy głosy mojego koła pod warunkiem, że będą uwzględnione wcześniej moje ustawy – to jest cała umowa” – powiedział Kukiz. (PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

sno/ itm/

- Reklama -
Źródło:PAP

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -