Kurtyka: mamy różne źródła finansowania dla gospodarki wodorowej

Zobacz

- Reklama -

Michał Kurtyka podkreślał, że Podkarpacka Dolina Wodorowa wpisuje się w działania przedstawione w programie Polski Ład, zapewniając wzmocnienie lokalnego potencjału gospodarczego.

Jak mówił szef MKiŚ, resort wraz z Krzysztofem Kubowem, rządowym pełnomocnikiem ds. gospodarki wodorowej, od miesięcy przygotowuje strategię wodorową.

„Słowem kluczem dla strategii jest współpraca” – podkreślił, wyjaśniając, że choć mamy inżynierów i techników, to w wypadku bardzo nowoczesnych technologii potrzebny jest krok naprzód: „umieć połączyć kompetencje w jednej spójny łańcuch wartości dodanej”.

Podkreślił, że region podkarpacki i Rzeszów są dobrze przygotowane, by podjąć się tej roli.

„Rozmawiałem z elektrociepłownikami z regionu, którzy mówią, że jedna z elektrociepłowni jest przystosowana do nawet 20 proc. konsumpcji wodoru w swoim dzisiejszym zużyciu. Ale chcielibyśmy w 2030 r. mieć pierwszą w Polsce 50-megawatową elektrociepłownię napędzaną w pełni wodorem. (…) Chcielibyśmy mieć między 800 a 1000 autobusów w 2030 r., pierwsze lokomotywy wodorowe. Chcielibyśmy 2 GW elektrolizerów wodorowych pracujących na potrzeby bardzo różnych gałęzi, przede wszystkim przemysłu” – podkreślił.

Zadeklarował także, iż MKiŚ i cały rząd wspierają przedsięwzięcia modernizacyjne.

„Już dziś NFOŚiGW uruchomił program 600 mln zł Nowa energia właśnie na gospodarkę wodorową. Uruchomiliśmy nabór na polskie projekty dla inicjatywy unijnej IPCEI (Important Projects of Common European Interest – PAP). Mamy zgłoszone w Krajowym Planie Odbudowy (…) 800 mln euro, które trafi do polskiej gospodarki” – powiedział.

Dodał, że nowe programy są szansą dla regionu i miasta oraz przełożą się na wysokopłatne miejsca pracy. (PAP)

autorka: Małgorzata Werner-Woś

mww/ pad/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -