Lewica chce, by Sejm na najbliższym posiedzeniu zajął się jej projektami dot. aborcji

Zobacz

- Reklama -

Najbliższe, trzydniowe posiedzenie Sejmu zaplanowane jest w dniach 19-21 maja; PAP dotarła do wstępnego harmonogramu obrad.

Wynika z niego, że w głosowaniu posłowie mają rozstrzygnąć, czy porządek obrad zostanie uzupełniony m.in. o przeprowadzenie pierwszych czytań trzech projektów ustaw Lewicy dotyczących praw kobiet i aborcji.

Chodzi o projekt tzw. ustawy ratunkowej depenalizującej pomoc przy aborcji przygotowany po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z październiku ub. roku, a ponadto o dwa projekty, których celem jest m.in. zapewnienia opieki zdrowotnej i pomocy materialnej w okresie ciąży, a także zagwarantowanie prawa do legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży.

PAP zapytała Gawkowskiego, dlaczego akurat teraz Lewica chce powrotu do dyskusji na temat aborcji. „Lewica zawsze stała po stronie praw kobiet, zawsze była formacją wspierającą praworządność i dzisiaj po tej części socjalnej chcemy wyborcom jasno przypomnieć, kto ma akty prawne (na rzecz kobiet – PAP), kto staje po stronie kobiet” – powiedział Gawkowski.

„Lewica odważnie podnosi głowę i pokazuje, kto jest liderem opozycji, jeżeli inne partie mają odwagę, to niech zagłosują za. Lewica mówi w sprawach światopoglądowych, również innym partiom opozycyjnym: +sprawdzam+” – powiedział Gawkowski.

Gawkowski był dopytywany, czy ewentualne wprowadzenie pod obrady Sejmu projektów ws. aborcji jest związane z negocjacjami z PiS ws. Krajowego Planu Odbudowy i głosowania nad projektem ustawy ratyfikacyjnej, przyjętej we wtorek m.in. głosami Lewicy, a także czy stanowi inny element porozumienia z partią rządzącą.

Szef klubu Lewicy zaprzeczył. „Nie, my z PiS-em o niczym innym niż Fundusz Odbudowy nie rozmawialiśmy” – podkreślił.

Odpowiadając na kolejne pytania, Gawkowski powiedział, że Lewica nie ma zapewnienia ze strony PiS, że jej projekty zostaną włączone do porządku obrad. „Nic nie było konsultowane z nikim, Lewica sama jako niezależna formacja polityczna realizuje swój program” – powiedział Gawkowski.

PAP zapytała również szefa klubu Lewicy – w kontekście krytyki porozumienia z PiS-em ws. ustawy ratyfikacyjnej – czy Lewica, przypominając o swoich projektach ws. aborcji, nie próbuje zdystansować się od PiS-u i stłumić głosów o sojuszu Lewicy z partią rządzącą.

„Lewica nie patrzy ani w stronę PiS, ani w stronę PO, Lewica idzie swoją drogą, która ma mocny fundament, jeśli chodzi o prawa człowieka. A także ma mocny fundament w sprawach socjalnych, dlatego poparliśmy Fundusz Odbudowy, bo to są pieniądze dla Polski” – podkreślił Gawkowski.

Lewica chce także na posiedzeniu Sejmu informacji ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego o wykonywaniu Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r. po wejściu w życie 27 stycznia wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. niekonstytucyjności przesłanki embriopatologicznej, dopuszczającej aborcję.

Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, określana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Obecnie aborcja jest możliwa wyłącznie w przypadku dwóch pierwszych przesłanek.(PAP)

autor: Karol Kostrzewa, Grzegorz Bruszewski

kos/ gb/ itm/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -