McConnell piętnuje Trumpa, Schumer twierdzi, że powinien zostać skazany

FOTO: PAP

Wyższa Izba Kongresu USA oczyściła Trumpa w sobotę z zarzutu podżegania tłumu swoich zwolenników do ataku 6 stycznia na Kapitol, podczas którego zginęło pięć osób.



Po głosowaniu wypowiadali się senatorzy, w tym przywódca mniejszości republikańskiej w wyższej izbie Kongresu Mitch McConnell oraz lider demokratycznej większości Chuck Schumer.



„Działania byłego prezydenta Trumpa, które poprzedziły zamieszki, były haniebnym zaniedbaniem jego obowiązków. (…) Trump jest praktycznie i moralnie odpowiedzialny za sprowokowanie wydarzeń” – przekonywał McConnell, który głosował za uniewinnieniem Trumpa.



McConnell obarczył Trumpa odpowiedzialnością za przemoc tłumu „atakującego Kapitol w jego imieniu”. Przypomniał, że atakujący Kapitol nieśli sztandary z jego nazwiskiem i krzyczeli wyrażając swoją lojalność wobec ówczesnego prezydenta.



Według McConnella atak na Kapitol „był przewidywalną konsekwencją narastającej fali fałszywych oświadczeń, teorii spiskowych i lekkomyślnych hiperboli, które pokonany (w wyborach) prezydent wykrzykiwał”.



Przywódca mniejszości republikańskiej uznał jednocześnie za niezgodne z konstytucją ewentualne skazanie prezydenta, który nie sprawował już w tym czasie urzędu. Zdaniem McConnella „zgodnie z konstytucją Trump nie kwalifikuje się do skazania” przez Senat. Ocenił tak, mimo, że na początku tygodnia Senat orzekł większością głosów (56:44), że konstytucyjnie możliwe jest skazanie w procesie impeachmentu byłego urzędnika państwowego.



„Uważam, że Senat miał rację, nie stosując prerogatyw, których nie daje mu konstytucja” – uzasadniał McConnell.



W sobotę jeszcze przed głosowaniem w e-mailu do republikańskich kolegów McConnell tłumaczył, że Trumpowi mogą grozić inne kary.



„Konstytucja precyzyjnie wyjaśnia, że przestępstwa prezydenta w czasie urzędowania mogą być ścigane po jego ustąpieniu” – zaznaczył republikański ustawodawca.



Występując po głosowaniu na forum Senatu przywódca demokratycznej większości Chuck Schumer zaznaczył, że w procesie impeachmentu był „tylko jeden sprawiedliwy wyrok: winny”. Przeciwstawiając 45. prezydentowi pierwszego pełniącego tę funkcję George’a Washingtona, wezwał Amerykanów do wymierzenia sprawiedliwości, czego nie zdołał dokonać Senat.



W opinii Schumera sobotnie głosowanie okazało się „najbardziej w historii USA ponadpartyjnym w procesie o impeachment”. Przyznał, że nie wystarczyło to jednak do skazania Trumpa.



Jak tłumaczył Demokrata proces nie tyle dotyczył Trumpa, co całego kraju. Przekonywał, że stanowisko 43 Republikanów powinno położyć się cieniem na ich sumieniu dzisiaj i w przyszłości.



„W obliczu Boga, historii i uroczystej przysięgi, którą składamy na konstytucję, w tym procesie był tylko jeden sprawiedliwy wyrok: winny” – powiedział Schumer.



W jego opinii chociaż sprawiedliwość nie została wymierzona w procesie impeachmentu dokona tego naród amerykański, który koniec końców „decyduje o losie naszego wielkiego narodu”.



Przywódca demokratycznej większości w Senacie komplementował za odwagę tych Republikanów, którzy głosowali za uznaniem winnym byłego prezydenta.


Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ jm/

Źródło:PAP
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.