Na świecie tysiące dzieci ginie rocznie w konfliktach zbrojnych

Zobacz

- Reklama -

Według ONZ zjawiska te są najczęstsze w Demokratycznej Republice Konga, Nigerii, Mali, Somalii, Republice Środkowoafrykańskiej i Syrii.

Dzieci stanowią niemal jedną czwartą ofiar cywilnych trwającej od 2015 roku wojny w Jemenie. Według danych organizacji Save The Children w ciągu trzech ostatnich lat zginęło w tym kraju ponad 2,3 tys. dzieci, a miliony są narażone na śmierć z powodu głodu, chorób i bombardowań.

Afganistan pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych państw dla dzieci. Konflikt między talibami i Państwem Islamskim (IS) a rządem w Kabulu nie ustaje i według najnowszych danych ONZ w okresie od stycznia do września 2020 roku z powodu działań radykałów prawie 6 tys. osób, w tym jedna trzecia dzieci, zostało tam zabitych lub rannych.

Od 2011 r. podczas wojny domowej w Syrii zginęło lub zostało rannych prawie 12 tys. najmłodszych. Są to liczby, które ONZ była w stanie zweryfikować, jednak rzeczywiste statystyki są prawdopodobnie znacznie wyższe.

Zweryfikowane dane świadczą, że w latach 2011-2020 do walk w samej Syrii zwerbowano ponad 5,7 tys. nieletnich – niektórych nawet w wieku siedmiu lat.

Co najmniej 65 palestyńskich i dwoje izraelskich dzieci zginęło w maju podczas 11-dniowego konfliktu między rządzącym Strefą Gazy Hamasem a Izraelem.

Jak podało Save The Children, dzieci, które żyją w ciągłym strachu przed przemocą, mogą cierpieć z powodu długotrwałych niepokojów i rozwinąć fizjologiczne reakcje na stres.

Wcześniejsze badania przeprowadzone przez brytyjską organizację po 50-dniowym konflikcie w 2014 r. ujawniły, że po upływie roku siedem na 10 dzieci w najbardziej dotkniętych obszarach w Strefie Gazy nadal cierpiało z powodu nocnych koszmarów, a 75 proc. regularnie moczyło się w łóżku. Aż 89 proc. rodziców przyznało, że ich dzieci stale się bały. Badania przeprowadzone po konfliktach w 2019 i 2018 roku miały podobne wyniki.

Ostatni raport ONZ na temat sytuacji dzieci w konfliktach zbrojnych na świecie zwraca też uwagę na wykorzystywanie przemocy seksualnej, w tym gwałtów, gwałtów zbiorowych, niewolnictwa seksualnego i przymusowych małżeństw, jako taktyki wojennej. Jednocześnie w krajach takich jak Demokratyczna Republika Konga, Somalia, Republika Środkowoafrykańska, Sudan i Sudan Południowy jest to temat tabu, który w nieproporcjonalny sposób dotyka dziewczęta.

ONZ podkreśla również, że w 2019 r. niemal podwoiła się liczba przypadków przemocy seksualnej ze strony osób związanych z instytucjami państwowymi, co nasila strach przed odwetem i stygmatyzacją dzieci i rodzin chcących zgłosić tego rodzaju przestępstwa.

Joanna Baczała (PAP)

baj/ tebe/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -