- Reklama -

Nawalny: Chodorkowski mówił mi, że choroba w więzieniu grozi śmiercią

Zobacz

- Reklama -

„Chodorkowski, który odsiedział w więzieniu 10 lat powiedział mi: tam najważniejsze jest, by nie zachorować. Nikt nie będzie cię leczyć. Jeśli poważnie zachorujesz, to umrzesz” – głosi komentarz opublikowany na Instagramie Nawalnego.

Po tym wstępie Nawalny napisał, że ma silne bóle kręgosłupa, o czym do tej pory nie mówił, bo „jest to nieprzyjemne, ale nie śmiertelne – da się wyleczyć”. Jednak – dodał – teraz nie jest leczony, choć codziennie zgłasza władzom więziennym, że odczuwa silny ból. Te zaś „przyjmują skargi, ale niczego nie robią”.

Jak relacjonuje Nawalny, teraz już z wielkim bólem i trudem wstaje z łóżka i rozpoczęły się u niego problemy z prawą nogą, w której traci czucie. Oparcie się na niej grozi upadkiem. „To trochę denerwujące” – przyznał Nawalny i zauważył, że „nie chciałby się rozstawać” z własną prawą nogą.

„Z drugiej strony, jeśli życie przynosi ci cytryny, to rób z nich lemoniadę” – dodał w komentarzu. Opisał dalej, jak wyobraża sobie, że będzie chodził o lasce, „w której oczywiście ukryta jest ostra klinga”, albo też na wzór piratów – z drewnianą nogą.

„Nie wiem tylko, skąd wziąć papugę, jaką piraci noszą na ramieniu. Może będzie przelatywać nad naszą +zoną+, to jakąś złapię” – napisał Nawalny.

O problemach ze zdrowiem, które zaczęły się u opozycjonisty w areszcie i kolonii karnej poinformowali najpierw jego współpracownicy. Adwokaci, którzy widzieli się z nim w czwartek, ostrzegli, że jego stan jest „nadzwyczaj niekorzystny”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Kreml nie śledzi doniesień o zdrowiu opozycjonisty i że sprawa ta leży w kompetencji służb więziennych.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ tebe/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -