Niemcy: ministerstwo zdrowia po zawyżonych cenach kupiło 67 milionów masek FFP2

Zobacz

- Reklama -

Portal RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND), który poznał treść ministerialnej odpowiedzi zauważa, że „wiosną ubiegłego roku ministerstwo kupiło od firmy Emix 67 milionów masek FFP2 po cenie jednostkowej netto 5,40 euro w ramach ostatniego kontraktu. Wcześniej zamknięta została tzw. procedura open-house, w ramach której firmy mogły zgłaszać się w celu dostarczenia masek FFP2 po cenie jednostkowej netto 4,50 euro”.

Zgodnie z raportem ministerstwa o zamówieniach przedstawionym Bundestagowi w marcu 2021 roku, rząd federalny zakupił od firmy Emix łącznie około 120 milionów masek FFP2. Tym samym zawarł umowę na ponad połowę dostawy dopiero po zakończeniu procedury i na mniej korzystnych warunkach.

Dlaczego, pyta teraz opozycja. „Umowa śmierdzi”, powiedział RND deputowany frakcji Lewicy Fabio De Masi. Dodał, że federalny minister zdrowia Jens Spahn plącze się w wyjaśnieniach. „Najpierw wprowadza chaos w procedurze open-house, by szybko zdobyć maski, bo wcześniej nie zbudowano narodowej rezerwy pandemicznej. Potem jest obsypywany maskami po 4,50 euro za sztukę, przedwcześnie przerywa przetarg i prowadzi spory prawne z dostawcami”.

De Masi zarzuca Spahnowi, że załatwił Emixowi umowę na zasadzie „złotego uścisku dłoni” za 5,40 euro za maseczkę, „po tym jak pan Spahn osobiście ustalił umowę przez telefon”. „Niemiecki minister zdrowia wykorzystał pieniądze podatników, aby sfinansować Bentleya i Ferrari dla młodych szwajcarskich przedsiębiorców stojących za firmą Emix, którzy są przedmiotem dochodzenia szwajcarskiej prokuratury federalnej w sprawie lichwy. Spahn do dziś jest winien opinii publicznej wyjaśnienia w tej sprawie”.

„Ministerstwo Spahna argumentuje, że umowa została zawarta, ponieważ rząd federalny nie był pewien, czy w procedurze open-house zostanie dostarczona wystarczająca ilość produktów. Jest to jednak sprzeczne z uzasadnieniem zamknięcia przez ministerstwo aukcji na maseczki w tamtym czasie. W tym czasie mówiło się o zalewie ofert” – pisze w piątek portal RND.

Andrea Tandler, córka byłego polityka CSU Gerolda Tandlera, pośredniczyła w zawarciu umowy na sprzęt ochronny między Emixem a agencjami rządowymi. Ze swoją firmą PR „Little Penguin” zorganizowała również sprzedaż maseczek do krajów związkowych Bawarii i Nadrenii Północnej-Westfalii.

„Firma miała zebrać w sumie ponad 30 milionów euro prowizji za pośrednictwo. W Monachium prokuratura bada, czy pieniądze z podatków nie zostały zmarnowane”, pisze RND.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ tebe/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -