Niemcy, W. Brytania i Włochy wzywają ambasadorów Białorusi

Zobacz

- Reklama -

Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas, komentując wezwanie białoruskiego ambasadora Denisa Sidorenki na wieczorne spotkanie powiedział, że jego resort chce jasności, „co naprawdę wydarzyło się wczoraj” w Mińsku. Podkreślił, że „dotychczasowe wyjaśnienia białoruskiego rządu w sprawie przymusowego lądowania samolotu linii Ryanair w Mińsku są absurdalne i niewiarygodne”.

„Musimy mieć jasność co do tego, co naprawdę wydarzyło się wczoraj na pokładzie i na miejscu” – podkreśliło biuro prasowe Maasa. Niemcy chcą też „jasności co do dobra Ramana Pratasiewicza i jego partnerki, którzy muszą zostać natychmiast uwolnieni”. Dlatego „wezwaliśmy na dzisiejszy wieczór ambasadora Białorusi do Federalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Rozmowę poprowadzi sekretarz stanu Miguel Berger” – oświadczył resort.

„Jednocześnie na dzisiejszym nieformalnym posiedzeniu Rady Europejskiej szefowie państw i rządów UE omówią konsekwencje tego wydarzenia. Ta napaść nie może pozostać bez konsekwencji” – podkreślono w oświadczeniu Maasa.

W niedzielę wieczorem minister Maas potępił wymuszenie przez Białoruś lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair oraz zatrzymanie białoruskiego opozycyjnego dziennikarza Ramana Pratasiewicza, żądając jego uwolnienia. „Fakt, że lot między dwoma państwami UE (samolot Ryanair leciał z Grecji na Litwę – PAP) został przerwany pod pretekstem zagrożenia bombowego, stanowi poważną ingerencję w cywilny ruch lotniczy w Europie” – napisał Maas na Twitterze.

Brytyjski MSZ także wezwał białoruskiego ambasadora Maksima Jermałowicza, a słów oburzenia nie ukrywał szef brytyjskiej dyplomacji Dominic Raab. „Wezwaliśmy białoruskiego ambasadora, a wiceminister ds. sąsiedztwa europejskiego przekazuje w tej chwili nasze potępienie dla tych działań” – powiedział w Izbie Gmin Raab.

Podkreślił również, że rząd wydaje zalecenie brytyjskim przewoźnikom, by zaprzestali lotów nad Białorusią i ze skutkiem natychmiastowym zawiesi pozwolenie dla białoruskich linii Belavia na lądowanie w Wielkiej Brytanii.

„Reżim Łukaszenki musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności za tak lekkomyślne i niebezpieczne zachowanie. Przebieg wydarzeń, o jakich poinformowano, jest szokującym atakiem na lotnictwo cywilne i atakiem na prawo międzynarodowe. Stanowi zagrożenie dla lotów cywilnych wszędzie” – oświadczył Raab.

Dodał, że trudno uwierzyć, by to zdarzenie odbyło się bez wiedzy Rosji, choć jak zaznaczył, nie ma na to twardych dowodów.

Także włoski MSZ wezwał do siebie kierującego ambasadą Białorusi w Rzymie Dźmitrija Jarmoluka. W wydanym komunikacie poinformowano, że wiceminister spraw zagranicznych Benedetto Della Vedova stanowczo potępił incydent z samolotem, uznając go za „niedopuszczalny czyn, stanowiący bardzo poważne pogwałcenie norm międzynarodowych w sprawie bezpieczeństwa lotnictwa, na które Białoruś musi odpowiedzieć”.

Ponadto w nocie mowa jest o tym, że strona włoska rozmawia z europejskimi partnerami na temat proporcjonalnych kroków w odpowiedzi na „powagę tego, co się stało”. Dodatkowo wiceszef MSZ Włoch zażądał natychmiastowego uwolnienia Ramana Pratasiewicza i jego partnerki. „Włochy nie będą szczędzić wysiłków, by doprowadzić do natychmiastowego uwolnienia wszystkich więźniów politycznych”- podkreślono w nocie. (PAP)

bml/ bjn/ sw/ zm/ tebe/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -