Piontkowski: w drugiej połowie maja decyzja o ewentualnym otwarciu szkół

Podobne tematy

Premier: pod koniec przyszłego tygodnia 31-32 tys. łóżek dostępnych dla chorych na COVID-19

Pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć 31-32 tys. łóżek dostępnych dla chorych na COVID-19 - poinformował w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Apelował też do protestujących przeciw wyrokowi TK w sprawie aborcji, aby "skupili swój gniew" na nim i politykach.

Niedzielski: lekarz rodzinny jest podstawą systemu

Zachowujmy się odpowiedzialnie, jeżeli mamy katar, jakieś objawy, nie lekceważmy ich i zgłaszajmy je, ale nie na pogotowie, tylko do lekarza rodzinnego, to on jest podstawą systemu - mówił w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Raport: perspektywiczną alternatywą dla paliw konwencjonalnych jest wodór

Perspektywiczną alternatywą dla oleju napędowego i benzyny jest wodór - wynika z raportu EFL "Przyszłość paliw i paliwa przyszłości". Swój moment mogą mieć także CNG i LNG: właściciele aut z silnikiem wysokoprężnym mogą zastąpić tradycyjny olej napędowy ekologicznym biodieslem.

Minister edukacji był we wtorek rano gościem Radia Gdańsk. Pytano go m.in. o termin otwarcia szkół, które zostały zamknięte w połowie marca w związku z epidemią.

„Rozważamy kilka wariantów” – powiedział Piontkowski, dodając, że decyzja o wstrzymaniu stacjonarnej nauki do 24 maja „miała dać nieco dłuższą perspektywę”.

„Decyzję o tym, czy powrócimy do stacjonarnej formy nauczania, podejmiemy w drugiej połowie mają. Wtedy będziemy mieli więcej informacji na temat tego, jak rozwija się epidemia. Będziemy opierali się nie tylko i wyłącznie na prognozach, ale już na rzeczywistych danych i wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję o tym, co robić dalej” – powiedział Piontkowski.

Przypomniał, że „kilka państw europejskich podjęło już decyzje o jakichś formach powrotu (uczniów – PAP) do szkoły”.

„I skoro tam to było możliwe, to być może u nas także będzie to możliwe” – powiedział, dodając, że „z korzyścią dla wszystkich uczniów byłoby, gdyby była możliwość powrotu do tego standardowego, tradycyjnego nauczania”. „Uczniowie potrzebują także kontaktów rówieśniczych, ale także bezpośredniego kontaktu z nauczycielami” – podkreślił.

Dodał, że ma nadzieję, iż otwarcie szkół będzie możliwe w tym roku szkolnym. „Nawet gdyby miało to być zaledwie kilka tygodni, to – moim zdaniem – warto to zrobić” – podkreślił.

Pytany o to, czy resort rozważa przedłużenie roku szkolnego i zmianę terminu wakacji, Piontkowski powiedział, że „na razie nie rozważamy takiego wariantu”. „

Obowiązuje termin zakończenia zajęć dydaktycznych 26 czerwca, ale nie wiemy, co się wydarzy. Przecież epidemia zaskoczyła nas w pewnym momencie i nikt tego nie brał pod uwagę, musieliśmy się szybko do tego dostosować” – zaznaczył.

Dodał, że nie wie, co wydarzy się za miesiąc czy dwa. „Dziś wydaje się, że nie ma zagrożenia dla zakończenia zajęć dydaktycznych w końcu czerwca” – powiedział.

Pytany o szczegółowy harmonogram matur Piontkowski powiedział, że „w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu dni dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej poda szczegółowy harmonogram”.

Piontkowski był też proszony o komentarz do propozycji ZNP, aby odwołać egzamin ósmoklasisty a nabór do szkół ponadpodstawowych odbył się na podstawie konkurs świadectw. Minister ocenił, że takie rozwiązanie nie byłoby sprawiedliwe. Przypomniał, że przy rekrutacji do szkół średnich „i tak bierze się pod uwagę oceny ze świadectwa”.

„Jednak oceny wystawione na świadectwach zależą od charakteru nauczyciela, od typu szkoły i nie zawsze ta sama piątka w różnych szkołach będzie oznaczała rzeczywiście taką samą ocenę” – podkreślił.

Piontkowski był też pytany o to, czy nie będzie problemu ze skompletowaniem większej liczby zespołów nadzorujących uczniów w czasie egzaminów.

„Nie wiem, czy będzie potrzeba aż tak dużo zespołów, bo nie wiem, czy będziemy musieli zachować aż dwa metry odległości między ławkami, być może półtora metra wystarczy i wtedy rzeczywiście być może kilka dodatkowych zespołów egzaminacyjnych może być koniecznych w danej szkole” – powiedział.

Dodał, że rozporządzenia o przeprowadzania egzaminu ósmoklasistów są w przygotowaniu i znajdzie się w nich rozwiązanie tej kwestii. „Być może dopuścimy możliwość mniejszej liczby osób w zespole nadzorującym” – poinformował.

Ministra pytano też o to, w jaki sposób MEN zamierza pomóc samorządom w przygotowaniach do zapowiadanego na 6 maja otwarcia przedszkoli i żłobków. Podkreślił, że decyzja dająca samorządom możliwość otwarcia tych placówek „wychodziła naprzeciw oczekiwaniom bardzo wielu rodziców, którzy zgłaszali chęć powrotu do pracy”.

Przypomniał, że ostateczna decyzja o otwarciu placówek leży w gestii samorządów. Dodał, że „ku jego zdziwieniu godzinę czy dwie po ogłoszeniu” decyzji dającej gminom taką możliwość, samorządowcy, „zanim skontaktowali się z rodzicami, to już orzekli, że na pewno tych przedszkoli nie otworzą, bo nie wiedzą, jak będzie to niebezpieczne”.

„Rozumiemy, że każdy samorząd jest troszeczkę inny, ma przecież swoją autonomię, sam się rządzi, sam podejmuje decyzje. Przecież dotąd prezydent Warszawy czy innego dużego miasta nie zwracał się do ministerstwa z prośbą o to, by – za rączkę niejako – przeprowadzić przez rekrutację do przedszkoli. Skoro dotąd można to było zrobić i samorządy bez problemu sobie z tym rodziły, to nie rozumiem, dlaczego teraz nagle pojawiają się problemy” – powiedział.

„Pojawia się w zasadzie chyba tylko jedno wytłumaczenie – że decyzje o otwarciu przedszkoli podjął rząd polityczne związany z Prawem i Sprawiedliwością, a prezydenci dużych miast, w większości wypadków związani z Platformą Obywatelską, negują każde działanie tego rządu. Dzieje się to niestety ze szkodą dla rodziców i dzieci, bo w tych miastach, w których nie zostanie otwarte żadne przedszkole, żaden żłobek, to nawet ci rodzice, którzy chcą, a nawet muszą już niejako wracać do pracy, będą mieli powrót utrudniony do tych tradycyjnych zajęć. Może to w niektórych wypadkach na przykład oznaczać utratę pracy” – powiedział Piontkowski. (PAP)

Autor: Anna Kisicka

Źródło:PAP
- Reklama -

Polecamy

HPE zbuduje superkomputer LUMI za 160 mln dol

Firma Hewlett Packard Enterprise (HPE) ogłosiła uzyskanie kontraktu o wartości ponad 160 milionów dolarów od European High Performance Computing Joint Undertaking (EuroHPC JU) na...

Inflacja – skąd się bierze i jak ją mierzyć?

O tym, że inflacja to wzrost przeciętnego poziomu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w gospodarce, wie większość osób, które choć trochę interesują się gospodarką...

UE pracuje nad definicją dominacji rynkowej firm technologicznych

Komisja Europejska opracowuje kryteria definiujące dominację rynkową BigTech. Pozwolą one na stworzenie "czarnej listy" największych firm technologicznych, które objęte miałyby zostać dodatkowymi przepisami antymonopolowymi. Chodzi m.in. o Google'a i Facebooka.

TEOS Manage – system, który wyznacza kierunek

Trudno będzie znaleźć osobę, która nie miała do czynienia z jakimś urządzeniem marki Sony. Firma dała się poznać jako dostawca wielu grup produktowych. Proponuje...

Nauczanie tradycyjne, hybrydowe, zdalne – można dobrze i skutecznie!

Fundamentalne zalecenia dla szkół w warunkach epidemii mówią o częstej dezynfekcji rąk i utrzymywaniu społecznego dystansu. Jak to zrealizować w wielooddziałowej, często przeładowanej, szkole,...

Rok 2021 będzie rokiem pamięci nieulotnych – wywiad z Mateuszem Maciejewskim i Tomaszem Brzozowskim

Jak ciągłość działania wpływa na funkcjonowanie organizacji i ich rentowność? Jakie rozwiązania mogą zwiększyć efektywność gromadzenia i przetwarzania danych? I dlaczego pamięć nieulotna, choć...

Gorące tematy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.