Premier Kanady: oczekujemy, że Kościół weźmie na siebie odpowiedzialność za swoją rolę

- Reklama -

Premier wezwał też kanadyjskich katolików, by rozmawiali ze swoimi księżmi na temat koniecznych dalszych działań i naciskali na udostępnianie archiwów.

Komentarz Trudeau dotyczył doniesień o tym, że Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów, które prowadziło przymusową szkołę dla indiańskich dzieci w Kamloops w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie w maju br. odkryto masowy grób ze szczątkami 215 dzieci, nie chce przekazać archiwów. Utrudnia to identyfikację pochowanych na terenie szkoły dzieci i ustalenie przyczyny ich śmierci. Publiczny nadawca CBC podawał w piątek, że oblaci przekazali, iż „zobowiązują się do szerszych działań” w sprawie archiwów. Oblaci prowadzili prawie połowę ze 139 tzw. residential schools w Kanadzie.

Jak napisała w czwartek The Canadian Press, do szkoły w Kamloops wysyłano dzieci z przynajmniej 36 społeczności indiańskich, a inne źródła sugerują, że w latach 1943-1952 mogły tam trafiać dzieci z kolejnych 38 osad, w tym nawet z Alberty i Jukonu. Komisja Prawdy i Pojednania, która w 2015 r. zakończyła prace nad raportem dokumentującym historię tzw. residential schools, znalazła dane ponad 4100 dzieci, które zmarły, będąc w szkołach, ale np. jeśli chodzi o Kamloops Komisja miała informacje o 51 dzieciach, nie o 215.

Zapewnienie o udostępnieniu archiwów przekazała natomiast archidiecezja Vancouver. Arcybiskup J. Michael Miller napisał w komunikacie, że archidiecezja „będzie w pełni otwarta jeśli chodzi o własne archiwa i rejestry dotyczące wszystkich residential schools. Zdecydowanie wzywany inne katolickie i rządowe organizacje o uczynienie tego samego”.

Archiwa archidiecezji dotyczące szkoły w Kamloops zostały przekazane w 2013 r. Komisji Prawdy i Pojednania. „Kościół był bez wątpienia winny, wdrażając rządową kolonialną politykę, która doprowadziła do dramatów dzieci, rodziny i społeczności” – napisał Miller.

Jak w opublikowanym w ub. tygodniu komunikacie napisała Roseanne Casimir, wódz plemienia Tk’emlups te Secwepemc, dzieci były uczniami Kamloops Indian Residential School, poszukiwania podjęto po raz pierwszy 20 lat temu w związku z informacjami przekazywanymi przez lata w społeczności, obecnie technologia pozwoliła zidentyfikować miejsce pochówku.

Dochodzenie w sprawie szkoły w Kamloops prowadzi Royal Canadian Mounted Police (RCMP – policja federalna), a w kolejnych miejscach w Kanadzie rdzenni mieszkańcy zapowiadają przeprowadzenie podobnych poszukiwań.

Residential schools, które były szkołami z internatem, były finansowane z federalnego budżetu i prowadzone przez Kościoły katolicki (60 proc.) i protestanckie (40 proc.). Kościoły anglikański, metodystyczny i prezbiteriański przeprosiły formalnie za swój udział w prowadzeniu przymusowych szkół, jedynym, który tego nie zrobił jest Kościół katolicki. Organizacje rdzennych mieszkańców w Kanadzie od kilku dni domagają się od papieża odniesienia się do działań Kościoła katolickiego w szkołach w Kanadzie. Trudeau przypomniał w piątek, że podczas spotkania z papieżem Franciszkiem zwrócił się o wystosowanie takich przeprosin.

Oficjalnie przyczyną utworzenia residential schools była potrzeba przystosowywania rdzennych mieszkańców do życia we współczesnym świecie. W istocie jednak służyły, jak napisała w raporcie Komisja Prawdy i Pojednania „kulturowemu ludobójstwu”. Biskup Vital Grandin pisał w 1875 r., o konieczności „zasiania głębokiego niesmaku do rdzennego sposobu życia, tak aby czuli się upokorzeni, gdy zostanie im przypomniane ich pochodzenie”. Zaś pierwszy premier Kanady, sir John A. Macdonald w 1883 r. mówił w parlamencie, że Indianie są dzikusami, a szkoły są potrzebne, by „indiańskie dzieci (…) nabyły obyczajów i sposobu myślenia białego człowieka”.

Przymusowe szkoły dla indiańskich, inuickich i metyskich dzieci działały przez ok. 150 lat, chodziło do nich ok. 150 tys. dzieci. Ostatnie szkoły zamykano dopiero w latach 90. XX w.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ tebe/

- Reklama -
Źródło:PAP

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -