Premier Morawiecki w Alcala de Henares: konieczne wzmocnienie tak Partnerstwa Wschodniego, jak i Partnerstwa Południowego

Zobacz

- Reklama -

Szef polskiego rządu, pytany o wsparcie dla wspólnej polityki migracyjnej Hiszpanii oraz kształt „przyszłego” Partnerstwa Południowego, odparł, że należy wzmocnić finansowo i organizacyjnie zarówno Partnerstwo Wschodnie, jak i Partnerstwo Południowe. „Przede wszystkim optujemy za tym, żeby wzmocnić nasze możliwości chronienia granic zewnętrznych, ale wzmocnić też współpracę z krajami trzecimi” – zaznaczył.

Morawiecki zwrócił uwagę, że Partnerstwo Wschodnie (z Białorusią, Ukrainą, Mołdawią, Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią) jest „bardziej rozwinięte, sformalizowane i sformatowane”, jednak „dalece niewystarczający jest fundusz na pogłębienie współpracy”. To samo – jak mówił – można powiedzieć o Partnerstwie Południowym, które jest „jeszcze bardziej w zalążkowej fazie”. „Byłbym za zdecydowanym wzmocnieniem Partnerstwa Południowego, ustrukturyzowaniem tego. Myślę, że Hiszpania, Portugalia i Francja najlepiej będą wiedziały na czym się skoncentrować” – zaznaczył szef polskiego rządu. Dodał, że program ten powinien obejmować „przynajmniej w pierwszej linii” Egipt, Libię, Tunezję, Algierię, Maroko oraz „dalej na południe, Saharę Zachodnią, miejsce, z którego dochodzi do różnego rodzaju przemytu ludzi”.

Szef polskiego rządu podkreślił, że w Afryce jest mniej więcej 1 mld 200 mln ludzi i może tam dochodzić do kolejnych nieszczęść. „Wyobraźmy sobie, że może dojść do bardzo ogromnych ruchów migracyjnych na skutek bardzo nieszczęśliwych zdarzeń politycznych, wojen i tak dalej. Nie życzymy im tego. Ale jeżeli naprawdę chcemy chronić Europę, musimy chronić ten wymiar zewnętrzny, a dla nich mieć wędkę, a nie ryby, mieć coś, co pozwoli im się w perspektywie najbliższych lat, dziesięcioleci, jak najlepiej się rozwijać. I na te cele na Partnerstwo Wschodnie i na Partnerstwo Południowe nie powinniśmy szczędzić pieniędzy” – oświadczył Morawiecki.

Premier Morawiecki przekonywał, że chodzi o „kluczowe wymiary bezpieczeństwa europejskiego”, ale też bezpieczeństwa Paktu Północnoatlantyckiego. „Optujemy za zdecydowanym przesunięciem budżetu w tym kierunku, żeby to wsparcie w odniesieniu do krajów trzecich było realne, miało charakter wędki, a nie ryby, a elementy architektury bezpieczeństwa były jak najbardziej realne, żeby służyły Unii Europejskiej do rzeczywistej obrony jej granic” – podsumował szef polskiego rządu.

Premier Sanchez, pytany o obecne relacje z Marokiem, skąd wciąż docierają nielegalni imigranci, zaznaczył, że Maroko jest dla Hiszpanii partnerem strategicznym, jednak – jak zaznaczył – „Maroko nie może zapominać, że jesteśmy największym i najlepszym sojusznikiem Maroka w Unii Europejskiej, że jesteśmy niezbędni dla Maroka w Unii Europejskiej”. „Sytuacja z Marokiem jest skomplikowana, ale musi być rozwiązana na bazie wzajemnego poszanowania i zaufania. I tego nie robi się, mówiąc, że ze względu na problem graniczny, szturmuje się granice kraju sąsiedniego. Odrzucam to stanowczo” – oświadczył premier Hiszpanii.

Od połowy maja do Ceuty, położonej na północy Afryki hiszpańskiej enklawy, przedostały się drogą morską z otaczającego to terytorium Maroka tysiące nielegalnych imigrantów. Było to możliwe dzięki bierności marokańskich służb granicznych. (PAP)

Autorzy: Mieczysław Rudy

rud/ tebe/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -