- Reklama -

Premier: Polska zachowuje stabilność rynku pracy

Zobacz

- Reklama -

Szef rządu we wtorek przebywał z wizytą w firmie Maspex Wadowice w woj. małopolskim, jednej z największych firm w Europie Środkowo-Wschodniej w branży spożywczej. Podczas briefingu premier podkreślił, że jedynym sposobem na powrót gospodarki na normalne tory jest skuteczne zwalczenie pandemii COVID-19.

„Żeby ta skuteczna walka się ziściła, potrzebujemy szczepionek, czasu i jeszcze raz szczepionek, zachowania reguł i obostrzeń” – zaznaczył premier. Zapowiedział, że w najbliższych tygodniach do Polski trafią kolejne szczepionki.

„W najbliższych czterech, pięciu tygodniach otrzymamy 7 mln dawek z tego harmonogramu, który do nas doszedł. Oprócz dostępnych szczepionek Pfizera, AstryZeneki, Moderny, od kwietnia będziemy otrzymywać również szczepionkę Johnson & Johnson” – powiedział Morawiecki.

To wszystko razem spowoduje – ocenił szef rządu – że do końca kwietnia zaszczepionych – przynajmniej pierwszą dawką – będzie kolejnych 7 mln osób. „To zdaniem epidemiologów spowoduje, że ta fala powinna wygasać” – podkreślił premier.

Mateusz Morawiecki dodał, że mimo pandemii Polska zachowuje stabilność rynku pracy. „Mikro i małe firmy chcą w większości utrzymać zatrudnienie, a średnie i większe firmy i bardzo duże deklarują łącznie per saldo nowe zatrudnienie” – przekazał.

Według niego o dobrej kondycji krajowego rynku pracy świadczy to, że Polska ma najniższe w UE bezrobocie. „Dla mnie to najważniejsza rzecz w całej gospodarce, żeby utrzymać jak najniższy poziom bezrobocia, jak najwyższy poziom zatrudnienia” – ocenił szef rządu.

Jak przekazał Morawiecki, podczas spotkania z zarządem Maspeksu poruszono temat rodzimych małych sklepów spożywczych, które – zaznaczył – cały czas zajmują nieco ponad 1/3 rynku polskiego. „Chciałbym żeby one swoja pozycję obroniły, żeby one mogły dalej sprzedawać na lokalnych osiedlowych, przyszkolnych i wielu innych miejscach w sklepach swoje produkty i żeby mogły zatrudniać ludzi” – wskazał.

Podczas briefingu Morawiecki zapowiedział, że będzie kolejna tarcza dla firm najbardziej poszkodowanych w pandemii, zwłaszcza dla takich branż jak hotelarstwo, gastronomia, turystyka. Jak dodał, będzie przedłużenie dotychczasowych zasad oraz dodatkowe instrumenty, które „będą miały pomóc, w tych ostatnich, mam nadzieję, tygodniach i miesiącach”.

„Są branże, które w miarę suchą stopą przeszły przez COVID-19, np. szeroko rozumiana branża spożywcza. Ale są takie, które od października praktycznie są w niezwykle trudnym położeniu, w znacznym stopniu zamknięte” – tłumaczył Morawiecki.

Jak dodał, podziela zdanie, że lepiej jest pomóc przetrwać te trudne, nietypowe miesiące, niż później martwić się setkami tysięcy bankructw.

O pomoc branży gastronomicznej i hotelarskiej (Horeca) zaapelował do premiera prezes Maspeksu Wadowice Krzysztof Pawiński. „Branża spożywcza nie została dotknięta tak mocno jak inne pandemią, ale w naszym otoczeniu obserwujemy dramatyczne sytuacje. To co się dzieje w branży hoteli, restauracji, kawiarni – tam każda pomoc ma sens, żeby te firmy przetrwały” – mówił.

Szef firmy Maspex zwrócił uwagę, że 2/3 produkcji zakładu w Wadowicach jest wysyłane na eksport. Niezbędne do rozwoju polskiego przemysłu spożywczego – jego zdaniem – jest przywiązywanie ogromnej wagi do idei wspólnego europejskiego rynku i niezaburzonego funkcjonowania na nim.

„Zwracamy się o to, aby na wszelakie aspekty ograniczania swobody przepływu towarów patrzeć w sposób rygorystyczny i walczyć o otwarty rynek, bo polska branża spożywcza jest beneficjentem bycia we wspólnym unijnym rynku” – podkreślił Pawiński.

Premier Morawiecki odpowiedział, że m.in. temat wspólnego rynku podnosił we wtorek rano podczas wideokonferencji z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem i liderami kilku państw UE. „Dokładnie ten aspekt, czyli faktyczna swoboda przepływu usług i towarów był przeze mnie podniesiony, a na Radzie Europejskiej będziemy o tym jutro i pojutrze dyskutować z premierami, prezydentami państw UE, bo zdaję sobie sprawę, jak to jest ważne dla polskich przedsiębiorców” – mówił.

Grupa Maspex Wadowice jest jedną z największych firm w Europie Środkowo-Wschodniej w segmencie produktów spożywczych. Posiada spółki zależne i zakłady produkcyjne w Polsce, Czechach, Rumunii, Bułgarii, na Słowacji, Węgrzech i Litwie.

Firma rocznie produkuje 1,8 mld litrów soków, nektarów i napojów, 240 tys. ton makaronów, wyrobów zbożowych i instant oraz 150 tys. ton dżemów i przetworów. Jej roczne przychody wynoszą 5,22 mld zł, z czego 1/3 przypada na sprzedaż zagraniczną.(PAP)

autor: Rafał Grzyb

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -