Prezes PKN Orlen: za półtora roku Anwil z rozbudowaną produkcją nawozów azotowych

- Reklama -

Anwil realizuje budowę trzeciej linii do produkcji nawozów azotowych od 2019 r. – to jedna z największych inwestycji w historii tej spółki.

„Ta inwestycja jest przyszłością tej firmy, ta inwestycja jest przyszłością Anwilu” – powiedział prezes PKN Orlen podczas środowego briefingu prasowego na terenie budowy trzeciej linii do wytwarzania nawozów azotowych we włocławskiej spółce Grupy Orlen. Podkreślił, że będzie to nowoczesna instalacja, która pozwoli na znaczący wzrost produkcji nawozów azotowych w Anwilu w skali roku.

„Teraz wytwarzamy nawozów azotowych ponad 900 tys. ton. Po oddaniu tej inwestycji, tych nawozów będziemy wytwarzać około 1,5 mln ton. Jest to więc bardzo duży poziom wzrostu. Jeżeli mówimy o EBITDA, ona wzrośnie około ćwierć miliarda złotych. To jest więc bardzo duża inwestycja” – zaznaczył Obajtek. Zauważył, że produkcja nowoczesnych nawozów azotowych wpisuje się w sferę bezpieczeństwa Polski.

„To jest bezpieczeństwo żywnościowe państwa. To są nawozy prośrodowiskowe, które będą stosowane jeszcze dziesiątki lat w polskim rolnictwie” – stwierdził prezes PKN Orlen. Dodał, że rozbudowa segmentu nawozowego we włocławskiej spółce Grupy Orlen zdecydowanie poprawi jej kondycję i jednocześnie pozwoli docelowo na uniezależnienie się Polski od importu tych produktów.

Obajtek podał, że zaawansowanie budowy trzeciej linii produkcyjnej nawozów azotowych w Anwilu to obecnie 32 proc. „Czyli za półtora roku oddamy tę inwestycję do użytku. Ta inwestycja, mimo iż są trudne czasy, czasy covidove, idzie zgodnie z planem” – oświadczył prezes PKN Orlen.

Dziękując zaangażowanym w realizację projektu, zwrócił uwagę, że dotrzymywanie harmonogramu jest bardzo ważne przy tego typu przedsięwzięciach. „Jeżeli planuje się inwestycję za kwotę około 1,3 mld zł, to musi być precyzyjny czas oddania tej inwestycji. Każda zwłoka w tej inwestycji, to są zupełnie inne parametry finansowe” – powiedział Obajtek. Jednocześnie przekazał, iż trwają już rozmowy z przyszłymi klientami – odbiorcami nawozów azotowych z rozbudowanej linii produkcyjnej w Anwilu, a także prowadzony jest nabór pracowników do nowej instalacji.

PKN Orlen podał, że według prognoz, zysk operacyjny EBITDA włocławskiej spółki Grupy Orlen po zakończeniu rozbudowy mocy produkcyjnych nawozów azotowych, które planowane jest na 2022 r., wzrośnie o blisko 245 mln zł rocznie – dzięki inwestycji portfolio produktowe wzbogaci się tam o cztery rodzaje nawozów: saletrę grubą, saletrosiarczan amonu, saletrzak z siarką i saletrzak z magnezem o ulepszonych własnościach granuli.

Podczas środowego briefingu prasowego prezes PKN Orlen przypomniał, że aktualnie w Grupie Orlen, realizowanych jest szereg innych strategicznych inwestycji, w tym także w segmencie petrochemicznym. „Te inwestycje, które zapowiedzieliśmy w rozwój petrochemii, są bardzo ważnymi inwestycjami. Za dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat poziom ropy, który jest przerabiany na paliwa, on zdecydowanie będzie musiał być przerabiany bardziej w obszarze petrochemicznym” – oświadczył Obajtek.

Prezes PKN Orlen ocenił, że w związku z perspektywą, gdy na rynek wchodzić będą nowe paliwa, nowe technologie, Grupa Orlen musi rozwijać swą konkurencyjność, w tym w obszarze petrochemii. „Trwają przygotowania do potężnej inwestycji w Płocku, jaką jest budowa olefin. Ona też ma bardzo duży wpływ na Anwil z racji tego, że tu również produkujemy polichlorek winylu w ilości około 340 tys. ton. Po uruchomieniu olefin zwiększymy do 420 tys. ton polichlorku, który ma coraz większe zastosowanie” – podkreślił.

Obajtek zapewnił, że podobnie, jak w Anwilu, także w innych spółkach Grupy Orlen prowadzone obecnie inwestycje „idą zgodnie z planem”. Wspomniał przy tym m.in. o głównym zakładzie produkcyjnym PKN Orlen w Płocku, a także o zakładzie spółki Orlen Południe w Trzebini. „Te inwestycje, które są związane z detalem czy z energetyką też realizujemy zgodnie z planem” – dodał.

I stwierdził: „W tych trudnych czasach to jest wielki wysiłek – dotrzymać planu. I to musi być wielka odpowiedzialność, zarówno firm, które wykonują (inwestycję – PAP), jak i wszystkich firm współpracujących. I widzimy te odpowiedzialność. Widzimy pilnowanie terminów, solidne przygotowanie do procesu inwestycji”.

Anwil z siedzibą we Włocławku to podmiot zależny PKN Orlen, w którym płocki koncern ma 100 proc. akcji. Oprócz nawozów azotowych: saletry amonowej i saletrzaku, wytwarza również tworzywa sztuczne.

Spółka informowała już wcześniej, że uruchomienie trzeciej instalacji nawozowej zwiększy tam zdolności produkcyjne z 966 tys. ton do 1 mln 461 tys. ton rocznie. Zakładany całkowity koszt inwestycji rozbudowy tamtejszych mocy produkcyjnych to ok. 1,3 mld zł.

Produkcję nawozów w Anwilu rozpoczęto w 1971 r. Spółka od lat 90. XX wieku systematycznie modernizuje instalację saletry amonowej. W 2000 r. uruchomiła instalację wytwarzania saletrzaku, sprzedawanego pod marką CANWIL, dzięki czemu moce wytwórcze spółki w obszarze nawozów wzrosły do średnio miliona ton rocznie.

W połowie 2018 r. PKN Orlen ogłosił, iż w ciągu pięciu lat na inwestycje w rozwój segmentu petrochemii o spółka wyda 8,3 mld zł. Informując o przyjętym programie rozwoju petrochemii do 2023 r. i związanych z tym inwestycjach w zakładzie głównym w Płocku i we włocławskim Anwilu – rozbudowa kompleksu olefin i budowa nowej instalacji fenolu, a także Centrum Badawczo-Rozwojowego oraz kompleksu pochodnych aromatów – koncern podkreślał, iż ich realizacja wzmocni jego pozycję na rynku europejskim, zapewniając zarazem wymierne korzyści dla polskiej gospodarki. (PAP)

mb/ dym/

- Reklama -
Źródło:PAP

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -