- Reklama -

Proces policjanta oskarżonego o zabójstwo czarnoskórego George’a Floyda: mowy oskarżycieli i obrońców

Zobacz

- Reklama -

Z powodu pandemii koronawirusa sędzia Peter Cahill ściśle ograniczył liczbę osób, które mogą uczestniczyć w postępowaniu sądowym. W danym momencie może być obecny tylko jeden członek rodziny Chauvin i jeden rodziny Floyda.

„Derek Chauvin zdradził odznakę (policyjną) – argumentował zwracając się do sędziów przysięgłych specjalny zastępca prokuratora generalnego Jerry Blackwell. Zapowiadał m.in., że dowiedzą się o napadzie padaczki i „agonalnym oddechu” Floyda spowodowanym brakiem tlenu.

Według oskarżyciela Chauvin dwukrotnie wyczuł, że mężczyzna nie ma pulsu i nie reaguje. Mimo to nie zwolnił uścisku. Blackwell przypomniał, że policjant wkrótce po zdarzeniu został usunięty z służby.

Z kolei obrońca Chauvina, Eric Nelson w wystąpieniu do sędziów przysięgłych zapewniał o czekających strony sporach, które będą dotyczyć interpretacji faktów. Za priorytet uznał ustalenie przyczyny śmierci Floyda.

„Dowody pokażą, że pan Floyd zmarł z powodu arytmii serca, która wystąpiła w wyniku nadciśnienia, choroby wieńcowej, spożycia metamfetaminy i fentanylu oraz adrenaliny w jego organizmie” – twierdził Nelson dodając, że miało to wpływ na pracę już osłabionego serca Afroamerykanina.

Zdaniem obrońcy dowody pokażą, że podczas konfrontacji z policją Floyd wkładał narkotyki do ust, aby ukryć je przed funkcjonariuszami. Jak sugerował, jeśli sędziowie przysięgli zachowają zdrowy rozsądek „będzie tylko jeden sprawiedliwy werdykt, a mianowicie uznanie Chauvina za niewinnego” cytuje radio publiczne NPR Nelsona.

Biały policjant, który był funkcjonariuszem przez 19 lat, jest oskarżony o nieumyślne morderstwo drugiego stopnia, morderstwo trzeciego stopnia i zabójstwo drugiego stopnia.

Nagrania wideo, w tym zarejestrowane przez świadków, przesłuchiwanych przez sąd, pokazują, że Floyd był skuty kajdankami i trzymany twarzą w dół na asfalcie, a Chauvin przyciskał jego szyję przez ok. dziewięć minut.

Do zabójstwa Afroamerykanina, który twierdził, że nie może oddychać doszło 25 maja 2020 roku. Wywołało to oburzenie i wzbudziło protesty przeciwko nierówności rasowej w Stanach Zjednoczonych.

Fox News zwrócił uwagę, że Floyd, który miał blisko 185 cm wzrostu i ważył ponad 90 kg opierał się, gdy funkcjonariusze chcieli go wsadzić do samochodu. Mówił, że cierpi na klaustrofobię.

Gmach sądu w Minneapolis został kosztem co najmniej miliona dolarów ufortyfikowany betonowymi barierami i ogrodzeniem z drutem kolczastym.

Fox cytuje sędziego, który odmówił odłożenia procesu na późniejszy termin, a także przeniesienia go z Minneapolis w inne miejsce. Orzekł, że proces nie mógłby przez to stać się bardziej uczciwy. „Nie sądzę, że w stanie Minnesota jest takie miejsce, w którym sprawa nie byłaby bardzo szeroko nagłaśniana” – wyjaśnił sędzia.

Fox News przytacza też wypowiedź profesora prawa Uniwersytetu Harvarda Alana Dershovitza, pytanego czy proces może być uczciwy w sytuacji, kiedy odbywa się a Minneapolis: „Absolutnie nie. To jest poważny błąd konstytucyjny i sędzia koncentruje się na niewłaściwej sprawie, na sprawie uprzedzeń. Zamiast tego powinien się skupić nad warunkami pracy sędziów przysięgłych, którzy będą zastraszeni, gdyby uniewinnili (Chauvina) albo nie oskarżyli go o morderstwo, bo może dojść do przemocy mogącej dotknąć ich domy, sklepy i rodziny” – ocenił Dershovitz.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.
Używamy plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.