Reuters: turbina do Nord Stream 1 utknęła w Niemczech, Rosja nie dostarczyła wymaganych dokumentów

Udostępnij

Strona rosyjska nie przekazała nawet informacji o tym, dokąd dokładnie należy turbinę dostarczyć i przez którą odprawę celną – przekazał jeden z rozmówców.

Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck powiedział wcześniej w czwartek, że można odnieść wrażenie, iż Rosja nie chce z powrotem swojej turbiny, a to znaczy, że trudności techniczne są dla Moskwy jedynie pretekstem, by ograniczać dostawy gazu, a realne powody takiego postępowania są polityczne.

Habeck dodał, że niemiecki rząd jest w stałym kontakcie z firmą Siemens Energy, która serwisowała rosyjskie turbiny, i zostanie poinformowany, gdy problem transportu zostanie rozwiązany.

“W normalnych warunkach serwisowanie turbin jest dla nas operacją rutynową (…). Oczywiście chcemy przetransportować turbinę na jej miejsce tak szybko jak to możliwe. Jednak to, ile to potrwa, nie zależy wyłącznie od nas” – głosi komunikat wydany przez Siemens Energy.

W poniedziałek niemieckie ministerstwo gospodarki oświadczyło, że serwisowanie turbiny do gazociągu Nord Stream 1 w Kanadzie nie było przyczyną ograniczenia dostaw gazu do RFN przez rosyjski koncern Gazprom, ponieważ turbina miała być używana dopiero od września, a spadek przesyłu nastąpił w pierwszej połowie lipca. Strona rosyjska utrzymywała, że właśnie brak tego urządzenia jest powodem ograniczenia przepływu surowca. (PAP)

Źródło:PAP

Zobacz

Raport: na koniec sierpnia było ponad 54 tys. aut elektrycznych

Po polskich drogach pod koniec sierpnia jeździło prawie 51 tys. pojazdów elektrycznych. Od początku roku przybyło ich ponad 14,1 tys. - wynika z "Licznika elektromobilności". Według autorów raportu, program „Mój Elektryk” dynamizuje sprzedaż e-samochodów w Polsce.

Czy wyciek z Nord Stream 2 to prowokacja? MSZ tego nie wyklucza

Nie mogę wykluczyć żadnego scenariusza. Jesteśmy w sytuacji dużego napięcia międzynarodowego. Nasz wschodni sąsiad cały czas realizuje agresywną politykę, w tym zbrojną na Ukrainie, więc nie można wykluczyć żadnych prowokacji - ocenił wiceszef MSZ Marcin Przydacz po wycieku gazu z Nord Stream 2.
- Reklama -

REKLAMA