Ruszył internetowy plebiscyt Drzewo Roku; trwa do końca czerwca

Zobacz

- Reklama -

„Organizowany przez Klub Gaja od 11 lat konkurs Drzewo Roku ma na celu promować postawy szacunku dla przyrody oraz wyszukać przykłady ciekawych i trwałych związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności, a drzewem, które jest przez nią szczególnie doceniane” – powiedział prezes Klubu Gaja Jacek Bożek.

„Nie szukamy drzew najstarszych, najwyższych, najgrubszych, najpiękniejszych ani najrzadszych, lecz najbardziej kochanych, z opowieścią, takich, które pobudzają wyobraźnię i jednoczą ludzi. Laureatem plebiscytu zostanie drzewo, które zdobędzie największą liczbę głosów internautów” – dodał.

Jak podkreślił, zwycięzca konkursu będzie reprezentował Polskę w plebiscycie europejskim „Tree of the Year 2022”.

„Finałowa szesnastka została wyłoniona przez jury konkursu spośród blisko 150 zgłoszeń. To ulubione przez społeczności drzewa, otaczane przez nich szacunkiem, troską i opieką, bronione przed wycinką i te już uratowane. Drzewa, które mogą być dla nas prawdziwą lekcją ekologii i działań społecznych” – powiedziała koordynatorka konkursu Drzewo Roku Jolanta Migdał.

Wszystkich kandydatów można poznać, zobaczyć i oddać na wybranego głos na stronie: https://drzeworoku.pl/. Głosowanie trwa do końca czerwca.

Wśród tegorocznych finalistów jest sześć dębów – najstarszy liczy ponad 600 lat. To dąb Obrońca w Śladowie na Mazowszu. Otrzymał nazwę po tym, jak w czasie II wojny ochronił posesję państwa Tempczyków przed pożarem, który wybuchł po zrzuceniu bomby przez Niemców. Z kolei 200-letni dąb Fredry z Rzeszowa miał zostać wycięty podczas przebudowy ulic. Walka o jego ocalenie zintegrowała mieszkańców.

O tytuł ubiega się m.in. lipa Ocalona w Wiśniewie na Mazowszu. Została posadzona przez mieszkańców wsi 100 lat temu, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Wraz z 50 drzewami tworzyła piękną aleję. W ostatnich latach groziła jej już dwukrotnie wycinka, ale dzięki zdecydowanym działaniom mieszkańców wciąż żyje.

W finale konkursu znalazła się 150-letnia topola ze Słońsku w Lubuskiem, będąca ostatnim wiekowym egzemplarzem tego gatunku w Ujściu Warty. Kasztan jadalny w Reptach Śląskich od prawie pięciu wieków jest ozdobą ogrodu plebani parafii pw. Św. Mikołaja, chlubą mieszkańców i najstarszym drzewem tego gatunku w Polsce oraz jednym z najstarszych w Europie Środkowej. O tytuł ubiega się też 100-letnia dzika czereśnia rosnąca przy szlaku turystycznym w Cieńkowie w Beskidzie Śląskim.

Prezes Klubu Gaja Jacek Bożek zaapelował, by budować kapitał społeczny wokół drzew. „To one dają nam życie i podnoszą jego wartość. To one stanowią część naszej opowieści, a często legendy miejsca. Zaczynamy to dostrzegać. Zróbmy jednak wszystko, aby nie stracić tych niepowtarzalnych przyjaciół, o których przypominamy sobie dopiero, widząc pień wyciętego drzewa. Chrońmy, kochajmy i głosujmy na nasze drzewa” – zachęcał.

W ub.r. tytuł Drzewa Roku zdobyła lipa św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej na Podkarpaciu. Reprezentuje Polskę w tegorocznej edycji międzynarodowego plebiscytu Europejskie Drzewo Roku.

Klub Gaja powstał na przełomie lat 80. i 90. Jego członkowie angażują się m.in. w obronę praw zwierząt. Realizują też programy i kampanie, które pogłębiają zrozumienie pozycji człowieka w ekosystemie. (PAP)

autor: Marek Szafrański

szf/ pad/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -