S&P 500 i Dow z lekkimi spadkami, Nasdaq z nowym rekordem

Zobacz

- Reklama -

Dow Jones Industrial na zamknięciu zniżkował 0,21 proc., do 33.874,24 pkt.

S&P 500 na koniec dnia spadł 0,11 proc., do 4.241,84 pkt.

Nasdaq Composite zyskał 0,13 proc. i zamknął sesję na poziomie 14.271,73 pkt. To nowy historyczny szczyt tego indeksu.

Zniżkom w indeksie S&P 500 przewodził sektor użyteczności publicznej, który zniżkował 1,1 proc. Spadały też spółki dóbr konsumpcyjnych i surowcowe.

Rosły spółki paliwowe wraz ze wzrostem cen ropy naftowej, która kosztuje 75 USD za baryłkę, najwięcej od dwóch lat. W górę poszły m.in. akcje Exxon Mobil, Occidental Petroleum i Devon Energy.

Zyskiwały też akcje największych firm technologicznych. Tesla podrożała ponad 5 proc., Netflix zyskał prawie 1 proc., a Facebook podrożał 0,5 proc.

Akcje producenta leków GlaxoSmithKline rosły 2 proc. po tym, jak przedstawił szczegółowe plany przekształcenia swojej działalności w zakresie ochrony zdrowia konsumentów w odrębną firmę. Glaxo ostatecznie otrzyma od nowej firmy płatność w wysokości 11 mld USD.

MicroStrategy zwyżkował 4 proc., a Coinbase rósł o 2,5 proc. wobec wzrostu kursu bitcoina. Największa kryptowaluta zwyżkowała do ponad 34 tys. USD.

Prezes Fedu Jerome Powell starał się we wtorek uspokoić inwestorów, mówiąc, że bank centralny będzie obserwował szeroki zestaw danych z rynku pracy, aby ocenić ożywienie gospodarcze po COVID-19, zamiast spieszyć się z podwyżkami stóp w obawie przed inflacją.

Powell wskazał, że presja inflacyjna w USA będzie przejściowa, nawet po wyraźnym wzroście w ciągu ostatnich miesięcy. Dodał, że chociaż wzrosty cen są większe niż oczekiwano, to prawdopodobnie zmaleją.

„Rynek wciąż trawi wiadomości z Fedu. Myślę, że wiele z tego posunięcia zostało negatywnie odebrane przez nadmierne pozycjonowanie, a teraz obserwujemy być może powrót handlu reflacyjnego i normalizację rynku do pewnego stopnia, zdając sobie sprawę, że na razie jest to tylko subtelna zmiana ze strony Fed” – powiedział Mo Kazmi, menedżer portfela i strateg makro w UBP.

„Powell powiedział, że wzrost inflacji wynika z ponownego otwarcia. Zauważył, że popyt jest niezwykle silny, a podaż tymczasowo nie jest w stanie jemu sprostać” – powiedział Ed Moya, starszy analityk rynku w Oanda.

Wcześniej we wtorek prezes Fedu z Nowego Jorku John Williams powiedział, że dyskusja w Fedzie o podniesieniu stóp procentowych jest wciąż „odległą przyszłością”, a Loretta Mester (prezes Fedu z Cleveland) oceniła, że chce widzieć mocniejszy wzrost zatrudnienia na kilka miesięcy przed oceną, czy amerykańska gospodarka osiągnęła postępy wymagane, aby zmniejszyć zakupy obligacji przez Fed.

Z najnowszych prognoz Fedu wynika, że 7 członków Komitetu spodziewa się podwyżki stóp proc. w 2022 r., a 13 na 18 członków FOMC oczekuje co najmniej jednej podwyżki stóp proc. do 2023 r.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w czerwcu 62,6 pkt. wobec 62,1 pkt. w poprzednim miesiącu – podano we wstępnym wyliczeniu. Analitycy spodziewali się 61,5 pkt.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze usługowym przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w czerwcu 64,8 pkt. wobec 70,4 pkt. w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się 70 pkt. (PAP Biznes)

kkr/ pr/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -