Spółki energetyczne mają za sobą dobry kwartał, II półrocze nie przyniesie większych zmian

- Reklama -

„Wyniki spółek energetycznych za drugi kwartał mogą być lekko pozytywne. Mimo niskiego otoczenia stóp procentowych dystrybucja całkiem dobrze sobie radzi. W sprzedaży też jest dobrze, choć nie do powtórzenia jest wynik z pierwszego kwartału. W energetyce konwencjonalnej sytuacja we wszystkich spółkach jest podobna: głównym czynnikiem wynikowym są przychody z rynku mocy, marżowość jest zerowa albo ujemna” – powiedział PAP Biznes Michał Kozak, analityk Trigon DM.

„Myślałem wcześniej, że lepsze wyniki w pierwszym i drugim kwartale pokaże Enea, a lekko pozytywnie zaskoczył dotąd Tauron” – dodał analityk.

Krystian Brymora, analityk DM BDM, wskazuje, że w drugim kwartale, podobnie jak kwartał wcześniej, otoczenie rynkowe dalej wspierało wytwórców energii, zarówno z aktywów konwencjonalnych, jak i OZE. Wpłynęły na to m.in. spadek rdr importu energii, wzrost zużycia i wzrost produkcji energii.

„Największym beneficjentem dobrego otoczenia w wytwarzaniu konwencjonalnym powinno być PGE, gdzie liczymy na ponad 30-proc. rdr wzrost skorygowanej EBITDA” – powiedział Brymora.

Jak dodał, jednym z największych wygranych dobrego otoczenia rynkowego jest Tauron.

„Nasze oczekiwania w porównaniu do poprzedniego kwartału podnieśliśmy o ok. 10 proc. Tym samym spodziewamy się skorygowanej EBITDA zbliżonej do 1,1 mld zł, co oznacza wzrost o 26 proc. rdr” – powiedział Brymora.

Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewają się, że PGE pokaże w II kwartale 1,77 mld zł EBITDA. W II kw. 2020 r. EBITDA wynosiła 1,04 mld zł, a skorygowana EBITDA 1,35 mld zł.

Konsensus dla Tauronu przewiduje zysk EBITDA na poziomie 1,1 mld zł. W II kwartale 2020 roku grupa miała 1,45 mld zł EBITDA i ok. 0,9 mld zł skorygowanej EBITDA.

Grupa PGE planuje opublikować raport półroczny 14 września, Tauron 15 września, a Enea – 16 września. Zwyczajowo wcześniej spółki publikują wstępne, szacunkowe wyniki.

W piątek po sesji wstępne wyniki opublikowała grupa Enea. Enea szacuje, że miała w drugim kwartale 2021 roku 730 mln zł EBITDA, zgodnie z konsensusem PAP Biznes na poziomie 733 mln zł. W analogicznym okresie rok temu spółka miała ok. 0,8 mld zł zysku EBITDA.

Jak wskazał Brymora, Enea zmagała się z wysoką bazą wynikową.

Pełny raport finansowy za I półrocze przedstawiła już Energa z grupy Orlen. Spółka pokazała w pierwszym półroczu rekordowe wyniki. Przychody wzrosły o 9 proc. rdr do 6,7 mld zł, EBITDA zwiększyła się o 34 proc. rdr do 1,4 mld zł, a zysk netto wyniósł 0,7 mld zł wobec 0,7 mld zł straty rok wcześniej.

W samym drugim kwartale przychody Energi wzrosły o 14 proc. rdr, do 3,2 mld zł, a EBITDA wzrosła o 35 proc. do 0,7 mld zł. Zysk netto wyniósł 0,3 mld zł w porównaniu do 0,9 mld zł straty przed rokiem.

Produkcja energii elektrycznej w grupie Energa wzrosła w II kwartale o 43 proc. rdr do 0,9 TWh, wolumen dystrybucji energii wzrósł o 16 proc. rdr do 5,8 TWh, a sprzedaż detaliczna wyniosła 4,4 TWh (+1 proc. rdr).

II PÓŁROCZE BEZ WIĘKSZYCH ZMIAN, SŁABIEJ MOŻE BYĆ W OBROCIE

W ocenie Michała Kozaka z Trigon DM druga połowa roku w koncernach energetycznych nie powinna istotnie odstawać pod względem wyników od pierwszego półrocza.

„Nie spodziewam się zaskoczeń. W elektrowniach systemowych mamy zakontraktowane ceny na cały rok, przychody z rynku mocy znamy. Jeśli chodzi o dystrybucję, to nie spodziewam się, by wyniki odstawały od pierwszej połowy roku. W obrocie może być nieco słabiej” – powiedział analityk.

„Okres drugiego półrocza zapowiada się słabiej pod względem wyników, bo w koszty wytwórców będzie wchodzić już bardzo drogie CO2, a segment sprzedaży nie będzie korzystał już z okazyjnych zakupów energii w okresie pandemii” – ocenia z kolei Krystian Brymora z DM BDM.

Wskazuje on też, że w przyszłym roku, przy wysokich cenach CO2, rośnie ryzyko istotnego spadku wyników w segmentach ciepłownictwa i sprzedaży. W ocenie Brymory istnieje bowiem ryzyko, że URE może nie zgodzić się na podniesienie taryfy G o oczekiwane ponad 20 proc. rdr i spółki będą musiały wziąć na siebie część kosztów.

„Ceny energii dla gospodarstw domowych w przyszłym roku nie będą mogły istotnie wzrosnąć, bo to sprawa polityczna, ale wzrosty są nieuniknione” – powiedział Kozak z Trigon DM.

Ceny kontraktów na energię na rynku hurtowym TGE, z dostawą na 2022 rok, wzrosły w pierwszym półroczu o ok. 100 zł/MWh, do nawet ponad 350 zł/MWh.

Jak wskazał Kozak, ceny energii rosną na giełdzie głównie z powodu wzrostu cen CO2, do ponad 55 euro/tonę. Rosną też ceny surowców: gazu i węgla.

„Ceny węgla mają hossę na rynkach światowych, choć w Polsce będzie to widać z opóźnieniem” – powiedział analityk.

Wnioski od sprzedawców energii w sprawie taryf trafiają do URE pod koniec każdego roku. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiadało prace nad ustawą, która ma wesprzeć tzw. odbiorców wrażliwych.

Za uwolnieniem cen prądu przy jednoczesnej ochronie odbiorców wrażliwych opowiada się prezes PGE Wojciech Dąbrowski. Również Polski Komitet Energii Elektrycznej przekonuje, że możliwe jest przeprowadzenie procesu uwolnienia od taryfowania energii dla gospodarstw domowych w sposób, który nie doprowadzi do nieuzasadnionych podwyżek cen prądu dla tej grupy odbiorców końcowych. (PAP Biznes)

pel/ pr/

- Reklama -
Źródło:PAP

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -