Tysiące Bośniaków demonstrowały przeciwko mszy odprawionej w sarajewskiej katedrze za ustaszy

- Reklama -

Decyzja o odprawieniu mszy wywołała silny sprzeciw społeczny w kraju, w którym pamięć o wojnie etnicznej w latach 90 jest wciąż świeża – zauważa Associated Press. Została ona potępiona przez serbski Kościół prawosławny w Bośni, społeczności żydowskie i muzułmańskie oraz kilka organizacji antyfaszystowskich.

Protestujący, wielu z nich w maseczkach, przeszli przez miasto, śpiewając antyfaszystowskie pieśni, głównie hymn włoskich antyfaszystów Bella Ciao, i trzymając zdjęcia członków ruchu oporu, którzy byli torturowani i mordowani przez siły chorwackie podczas panowania nad Sarajewem w czasie II wojny światowej.

„Moja babcia, dwaj dziadkowie i ich bracia zostali zabici przez tych faszystów, którzy zostali uhonorowani dzisiaj” – powiedział agencji Reutera emerytowany elektryk Cedomir Jaksić.

Policjanci nie dopuścili protestujących do katedry Najświętszego Serca Jezusowego, gdzie mszy św. przewodniczył najwyższy rangą duchowny Kościoła katolickiego w Bośni, abp Vinko Puljić.

Według AP demonstranci opisywali mszę jako słabo zawoalowaną próbę rehabilitacji pronazistowskiego ruchu, którego władzę w Chorwacji ustanowiły siły niemieckie podczas okupacji Jugosławii w 1941 r. Protest ten był jednym z największych ponadreligijnych i ponadetnicznych zgromadzeń antyfaszystowskich w Bośni od ponad dwóch dekad – zauważają agencje.

„To przerażająca farsa. Sarajewo oraz Bośnia i Hercegowina nie zasługują na to” – powiedział AP Sead Sahović, muzułmanin, który urodził się w obozie koncentracyjnym Stara Gradiska, prowadzonym przez żołnierzy chorwackich podczas wojny.

Bośniacki Kościół katolicki twierdzi, że msza uhonorowała wszystkie niewinne ofiary wojny. Członkowie trójstronnego prezydium Bośni potępili ją jednak, podobnie jak ambasady USA i Izraela w Bośni.

Msza jest częścią corocznych obchodów, które Chorwacja wprowadziła dla upamiętnienia dziesiątek tysięcy członków ustaszy i ich zwolenników, którzy mieli zostać zabici przez komunistycznych partyzantów Josipa Tity pod koniec wojny. Upamiętnienia odbywają się zwykle w austriackiej wiosce Bleiburg, na granicy ze Słowenią, ale w tym roku władze austriackie odwołały planowaną mszę z powodu pandemii koronawirusa.

Coroczne msze w Bleiburgu, a także sobotnia w Sarajewie, odbywają się pod patronatem chorwackiego parlamentu. Przewodniczący zgromadzenia Gordan Jandroković powiedział podczas krótkiej uroczystości w Zagrzebiu, że „dążyli do upamiętnienia niewinnych ofiar i nie planowali rehabilitować ustaszy”.

Reżim ustaszy jest odpowiedzialny za śmierć w czasie II wojny światowej setek tysięcy Serbów, Żydów, Romów i antyfaszystowskich bojowników chorwackich. Chorwackie władze są od wielu lat oskarżane o próbę relatywizacji, a nawet zaprzeczanie okrucieństwom popełnionym przez ustaszy. (PAP)

baj/ mal/

arch.

- Reklama -
Źródło:PAP

Treści PREMIUM

Otrzymuj cotygodniowy e-mail od BrandsIT, który sprawia, że czytanie wiadomości jest naprawdę przyjemne. Dołącz do naszej listy mailingowej, aby być na bieżąco i uzyskać dotęp do treści PREMIUM za darmo.

- Reklama -