UE i USA: jesteśmy gotowi „zdecydowanie” odpowiedzieć na negatywne działania Rosji

Zobacz

- Reklama -

„Jesteśmy zjednoczeni w naszym pryncypialnym podejściu do Rosji i jesteśmy gotowi zdecydowanie zareagować na powtarzający się z jej strony wzorzec negatywnych zachowań i szkodliwych działań” – głosi wspólne oświadczenie.

„W celu skoordynowania naszych polityk i działań planujemy nawiązać dialog na wysokim szczeblu UE-USA w sprawie Rosji. Potępiamy kontynuowanie przez Rosję działań, podważających suwerenność, integralność terytorialną i niezależność Ukrainy i Gruzji. Wzywamy Rosję, aby zapewniła, że zagraniczne misje dyplomatyczne w Rosji będą mogły działać w bezpieczny, pewny i produktywny sposób. Wzywamy Rosję do zaprzestania ciągłych represji wobec społeczeństwa obywatelskiego, opozycji i niezależnych mediów oraz do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych” – czytamy w dokumencie.

„Jednocześnie utrzymujemy otwarte kanały komunikacji i możliwości selektywnej współpracy w obszarach wspólnego zainteresowania. Zobowiązujemy się również do współpracy w celu rozwiązania pilnego i narastającego zagrożenia ze strony przestępczych sieci ransomware, które stanowią zagrożenie dla naszych obywateli i firm” – zadeklarowały UE i USA.

Temat środowego spotkania Joe Bidena z Władimirem Putinem zdominował poniedziałkową konferencję prasową amerykańskiego prezydenta po szczycie NATO. Zapowiedział on, że nie szuka konfliktu z Rosją, ale USA będą odpowiadały na wrogie działania Moskwy. Podkreślił, że mówił szczerze, kiedy podczas wcześniejszego wywiadu nazwał Putina zabójcą. Ostrzegł też, że ewentualna śmierć więzionego lidera antykremlowskiej opozycji Aleksieja Nawalnego będzie miała konsekwencje dla stosunków Rosji z USA.

Z kolei Putin w wywiadzie dla amerykańskiej stacji NBC powiedział, że los Nawalnego nie jest jego odpowiedzialnością. Oskarżył przy tym USA o polityczne prześladowanie uczestników zamieszek na Kapitolu.

Około 1000 wysłanników światowych mediów będzie relacjonować środowy, pierwszy szczyt Bidena i Putina w Genewie. W centrach prasowych obowiązuje reżim sanitarny. Do szwajcarskiego miasta przybyły m.in. ekipy wszystkich największych amerykańskich stacji telewizyjnych, wysłannicy z Rosji oraz wielu innych krajów. Podkreśla się, że to jedna z największych medialnych operacji w ostatnich latach, a zwłaszcza od początku pandemii koronawirusa.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ mal/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -