Ukraina/ Doradca prezydenta: rosyjskie ostrzały Enerhodaru to celowa prowokacja

Udostępnij

“Barbarzyńcy nie mają nic przeciwko zabijaniu w imię obrazków na użytek propagandy” – napisał Podolak na Twitterze, dodając, że wróg zamierza oskarżyć o ostrzał stronę ukraińską. (https://tinyurl.com/2p9b4spp)

W wyniku nocnych ataków na dzielnice mieszkalne w Enerhodarze – mieście, w którym znajduje się Zaporoska Elektrownia Atomowa, zostało rannych 10 cywilów. Dwie osoby w stanie ciężkim przewieziono do szpitala. Wrogi ostrzał zniszczył lub uszkodził co najmniej 20 samochodów – powiadomił wcześniej na Telegramie lojalny wobec Kijowa mer Enerhodaru Dmytro Orłow. (https://t.me/orlovdmytroEn/906)

Jak dodał, postępowanie agresora w “oczywisty sposób” dowodzi, że Rosjanie celowo zaatakowali ludność cywilną w Enerhodarze przed planowaną misją Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.

Zespół MAEA jest już w drodze na Ukrainę i przybędzie do Enerhodaru w tym tygodniu – poinformował w poniedziałek na Twitterze szef Agencji Rafael Grossi, który stoi na czele misji. “New York Times” powiadomił, że delegacja liczy 14 osób. Jak podkreślił dziennik, eksperci pochodzą głównie z krajów neutralnych i nie będzie wśród nich specjalistów m.in. ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) przekazał w najnowszym raporcie doniesienia, że rosyjskie siły specjalne torturują pracowników elektrowni, by zmusić ich do milczenia w sprawie łamania zasad bezpieczeństwa, gdy na miejsce przybędą inspektorzy MAEA. Okupacyjne władze Enerhodaru mają też zmuszać mieszkańców do podpisywania petycji o zaprzestanie “ukraińskich ostrzałów”, którą zamierzają pokazać międzynarodowym ekspertom.

Zaporoska Elektrownia Atomowa to największy taki obiekt w Europie. Powstała w latach 1980-1986; znajduje się około 680 km na południowy wschód od Kijowa. Po rozpoczętej 24 lutego rosyjskiej inwazji na Ukrainę elektrownia została zajęta przez siły najeźdźcy w nocy z 3 na 4 marca.

Na terenie obiektu stacjonują rosyjscy wojskowi – około 500 osób – oraz pracownicy rosyjskiego koncernu Rosatom. W sierpniu wojska agresora kilkakrotnie ostrzelały teren elektrowni, stwarzając ryzyko uwolnienia substancji promieniotwórczych. Moskwa każdorazowo oskarżała o te incydenty Kijów. (PAP)

Źródło:PAP

Zobacz

Dania: Mamy powody, by bać się o bezpieczeństwo w rejonie Bałtyku

Istnieją powody, by niepokoić się o bezpieczeństwo w rejonie Bałtyku, najnowszym przykładem jest podejrzenie sabotażu na odcinkach gazociągów Nord Stream - powiedział w środę minister obrony Danii Morten Bodskov. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg określił z kolei ten incydent jako sabotaż.

Jak UE reaguje na wycieki z Nord Stream?

Unia Europejska wzmocni ochronę swojej infrastruktury energetycznej po incydentach, które spowodowały wycieki z gazociągów Nord Stream - powiedział w środę szef polityki zagranicznej UE Josep Borrell.
- Reklama -

REKLAMA