USA: Biden nominował ambasadorów m.in. do NATO i Izraela

Zobacz

- Reklama -

Większość z ogłoszonych we wtorek nominacji to nominacje polityczne, które zwykle przypadają osobom zasłużonym w kampanii wyborczej lub bliskim doradcom prezydenta.

Takim jest wybrany przez prezydenta Bidena Thomas Nides, wiceprezes i dyrektor zarządzający banku Morgan Stanley, który jednak w przeszłości pełnił wiele ról w administracji rządowej, w tym w resorcie dyplomacji.

Julie Smith z think tanku German Marshall Fund, która ma pokierować misją USA przy NATO, to z kolei jedna z bliższych współpracowniczek Bidena w kwestii polityki zagranicznej. Była m.in. jego doradczynią ds. bezpieczeństwa narodowego kiedy sprawował funkcję wiceprezydenta, a podczas kampanii była w nieformalnym zespole jego doradców od polityki zagranicznej. W wypowiedzi dla PAP w ubiegłym roku zapowiadała, że polityka Bidena będzie kładła nacisk na odbudowę sojuszów i będzie stanowcza wobec Rosji.

Wśród innych zgłoszonych we wtorek nominacji jest też były senator i minister ds. zasobów wewnętrznych Ken Salazar, który ma objąć placówkę w Meksyku. Salazar był jednym z pierwszych Latynosów wybranych do amerykańskiego Senatu.

Ponadto placówki w Sri Lance, Gambii, Gwinei i Paragwaju obejmą zawodowi dyplomaci, odpowiednio Julie Chung, Sharon Cromer, Troy Fitrell i Marc Ostfield, zaś tę w Kostaryce profesor psychiatrii Cynthia Ann Telles. Z kolei przedstawicielem przy Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego ma być słynny pilot C.B. „Sully” Sullenberger, znany z awaryjnego lądowania samolotu pasażerskiego na rzece Hudson.

Wszyscy muszą zostać zatwierdzeni przez Senat.

Jest to dopiero druga duża „partia” nominacji ambasadorskich Białego Domu. Wciąż nieobsadzonych pozostaje wiele ważnych stanowisk, w tym ambasadora w Warszawie. Według doniesień mediów – to samo wynika również z informacji PAP – faworytem jest Mark Brzezinski, syn Zbigniewa Brzezińskiego i m.in. były ambasador USA w Szwecji. Brzezinski od dawna jest aktywny na polu stosunków polsko-amerykańskich; był też aktywny w kampanii wyborczej Bidena.

Z informacji PAP wynika również, że przymierzany wcześniej do roli ambasadora w Warszawie Mike Carpenter – mający polskie korzenie wieloletni doradca Bidena ma objąć z kolei posadę ambasadora przy OBWE.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ wr/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -