- Reklama -

USA: po raz pierwszy mniej niż połowa osób deklaruje członkostwo w związku wyznaniowym

Zobacz

- Reklama -

W 2018 roku za członka kościoła, synagogi lub meczetu uznawało się dokładnie 50 procent Amerykanów. Jeszcze w 1999 roku było to siedmiu na dziesięciu mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

Z okresowych badań Gallupa wynika, że od lat 30. XX wieku do początku XXI wieku religijność w USA nie wykazywała większych wahań. Trend spadkowy przynależności do związków wyznaniowych zaczęto obserwować w nowym tysiącleciu.

Tendencja ta – jak zauważa instytut Gallupa – jest powszechna we wszystkich badanych podgrupach, bez względu na płeć, preferencje polityczne czy miejsce zamieszkania.

Istotne różnice odnotowywane są w zależności od wieku. Wśród osób urodzonych przed 1946 r. przynależność do kościoła, synagogi lub meczetu deklaruje 66 procent Amerykanów. U tych urodzonych w latach 1946-1964 (tzw. baby boomers) odsetek ten wynosi 58 procent. W przypadku pokolenia X (1965-1980) to 50 procent, a w pokoleniu milenialsów (1981-1996) – jedynie 36 procent.

Gallup odnotowuje, że w ciągu minionych dwóch dekad odsetek obywateli USA, którzy nie identyfikują się z żadną religią, wzrósł z 8 procent na przełomie wieków do 21 procent w latach 2017-2020. (PAP)

mobr/ akl/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -