W. Brytania: pracownicy największego portu kontenerowego zaczęli ośmiodniowy strajk

Udostępnij

W strajku, który zorganizował związek zawodowy Unite, bierze udział ok. 1900 spośród 2550 osób zatrudnionych w porcie w Felixstowe. To pierwszy protest w znajdującym się na wschodnim wybrzeżu Anglii porcie od 1989 r.

Członkowie Unite zdecydowali się na strajk w związku z brakiem porozumienia z władzami portu na temat wysokości podwyżek. Odrzucili oni zaproponowaną podwyżkę w wysokości 7 proc. plus jednorazowy dodatek 500 funtów, gdyż jest to poniżej inflacji. Władze portu wskazują, że przeciętna pensja wynosi tam 43 tys. funtów brutto rocznie, czyli jest sporo powyżej średniej krajowej, a zaproponowana podwyżka jest większa niż wzrost płac w całej gospodarce.

Unite ostrzega, że strajk w porcie, który obsługuje prawie połowę ładunków kontenerowych wchodzących do kraju, będzie miał znaczący wpływ na brytyjskie łańcuchy dostaw oraz sektory logistyki i przewozów. Jednak cytowane przez agencje PA źródło we władzach portu mówi, że strajk będzie “niedogodnością, a nie katastrofą” i wyjaśnia, że po pandemii koronawirusa zakłócenia w łańcuchach dostaw “stały się nową normą”.

Także branżowa organizacja Logistics UK oświadczyła, iż nie spodziewa się masowych zakłóceń, bo Felixstowe nie jest portem dostaw just-in-time (dokładnie na czas), lecz dostawy są planowane z wyprzedzeniem. Tym niemniej wielu odbiorców towarów wyraża zaniepokojenie z powodu możliwych komplikacji.

Pracownicy portu w Felixstowe są kolejną grupą zawodową prowadzącą strajk, domagając się podwyżek wyrównujących zarobki do poziomu inflacji. W czwartek i sobotę odbyły się ogólnokrajowe strajki na kolei, zaś w piątek z tego powodu nie jeździło metro w Londynie i część autobusów.

W lipcu roczna stopa inflacji w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy od 1982 r. przekroczyła 10 proc.

Źródło:PAP

Zobacz

Czy inflacja ma wpływ na rynek pracy? Analitycy mają odpowiedź

Rynek pracy pozostaje stabilny - ocenił Sebastian Sajnóg z Polskiego Instytutu Ekonomicznego w komentarzu do wtorkowych danych GUS. Według analityka spowolnienie gospodarcze powinno mieć "małe przełożenie na bezrobocie", a jego skutkiem będzie m.in. słabszy wzrost wynagrodzeń.

Baltic Pipe: 30 lat prób sięgnięcia po norweski gaz

Koncepcja importu gazu z norweskich złóż pojawiła się już w 1991 r., a w czasach rządu Jerzego Buzka podpisano kontrakty, które później zostały anulowane. Pomysł powracał kilkakrotnie na przestrzeni lat, prace nad dzisiejszym kształtem Baltic Pipe ruszyły w 2016 r.
- Reklama -

REKLAMA