W punktach szczepień ludzie pytają o możliwość przyspieszenia drugiej dawki

Zobacz

- Reklama -

„Mamy sporo pytań zwłaszcza od tych, którym drugi termin wypadnie pod koniec lub już po wakacjach. Wiadomo, wiele osób ma nadzieję, że po przyjęciu obydwu dawek szczepionki będzie mogło wyruszyć na wypoczynek w miejsca niedostępne dla osób niezaszczepionych. Niestety, trudno jest nam odpowiadać na zapytania w sytuacji, gdy sami jeszcze nie znamy treści rozporządzenia, a chcemy uniknąć zbytecznych nieporozumień” – wyjaśnia Marcin Misiewicz, prezes Krapkowickiego Centrum Zdrowia, które obsługuje punkt szczepień na Politechnice Opolskiej i w Krapkowicach.

Osoby po pierwszej dawce szczepionki dzwoniły także do Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, który tygodniowo szczepi od 2,5 do 3 tys. osób. „Niektórzy nawet osobiście przyszli do nas do przychodni, mówiąc, że zgłaszają gotowość do przyjęcia drugiej dawki” – powiedziała PAP dyrektor szpitala Krystyna Piskorz-Ogórek.

Rzecznik prasowa Szpitala Tymczasowego w Szczecinie Bogna Bartkiewicz powiedziała PAP, że do placówki ws. przyspieszenia podania drugiej dawki szczepionki dzwoniło we wtorek bardzo wiele zainteresowanych osób. Ale tłumaczono im, że nowe zasady będą obowiązywały od 17 maja i do tego czasu harmonogram podawania szczepionek nie ulegnie zmianie.

Zainteresowania skróceniem okresów między szczepionkami nie odnotował koordynator punktu szczepień powszechnych w Koszalinie (woj. zachodniopomorskie) Krzysztof Plewa. „Nie mamy tego problemu, ponieważ my szczepimy preparatami firm Pfizer oraz Moderna i pacjent po przyjęciu pierwszej dawki od razu ma wyznaczany termin drugiej. I w przypadku naszego punktu ten odstęp czasowy obecnie nie przekracza 35 dni” – zaznaczył Plewa.

Jednocześnie Plewa podkreślił, że na ten moment skrócenie terminu podania drugiej dawki szczepionki w koszalińskim punkcie szczepień powszechnych przed 17 maja nie jest brane pod uwagę. Podobnie powiedziano reporterom PAP w warszawskim punkcie na Ursynowie i w Szpitalu Narodowym.

Skrócony czas między dawkami z automatu będzie obowiązywał osoby szczepiące się przeciw COVID-19 od 17 maja. Ci, którzy już są po pierwszym zastrzyku mogą dowiadywać się w punktach o możliwość wcześniejszego terminu drugiej iniekcji – poinformował we wtorek szef KPRM Michał Dworczyk.

„Ci, którzy od 17 maja będą rozpoczynali swoje szczepienie, czyli będą przyjmowali pierwszą dawkę, będą z automatu mieli podawany ten termin skrócony – pięciu tygodni. Natomiast te osoby, które już pierwszą dawkę przyjęły, mają możliwość skrócenia terminu pomiędzy pierwszą a drugą dawką. Ale muszą sami wykonać pewną pracę, a mianowicie muszą zadzwonić do punktu, w którym się szczepią i tam niejako ręcznie zmienić termin” – mówił minister. Dodał, że „w jednych punktach to będzie możliwe, w innych niestety nie”. (PAP)

Autorzy: Inga Domurat, Joanna Kiewisz-Wojciechowska, Marek Szczepanik, Hubert Bekrycht, Kacper Reszczyński

ing/ jwo/ masz/ hub/ res/ robs/ pko/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -