Wielkopolskie Przygodzice zachęcają: zostań w domu z bocianami

Zobacz

- Reklama -

Twórcy projektu przekonują, że perypetie skrzydlatych bohaterów kolejnych sezonów swoistego serialu przyrodniczego online nie ustępują dramaturgią fabularnym produkcjom. Mogą też być dobrą i mądrą odmianą od telewizji – tradycyjnych i internetowych.

Obserwacje bocianów z Przygodzic przez Internet trwają od 2006 roku. Twórcy projektu informują, że to najdłużej trwające przedsięwzięcie tego typu dla jakichkolwiek zwierząt w kraju. Liczba internautów śledzących losy kolejnych mieszkańców gniazda na kominie nieczynnej kotłowni przy Urzędzie Gminy w Przygodzicach liczona jest w milionach.

Do tej pory pod kamerą w przygodzickim gnieździe wykluły się w sumie 54 młode ptaki. Kolejni bociani rodzice od lat noszą te same imiona: Przyroda i Dziedzic. W gnieździe właśnie skończyło się składanie jaj – w niedzielę rano były trzy jajka.

Koordynator projektu Paweł T. Dolata z Wielkopolskiego Towarzystwa Przyrodniczo-Krajoznawczego przyznał PAP, że pandemia koronawirusa zachęciła do śledzenia wydarzeń na stronie bociany.przygodzice.pl jeszcze więcej osób niż wcześniej.

„W dobie pandemii COVID-19 i zdalnego nauczania bociany z Przygodzic mają jeszcze jedną zaletę – wiele szkół i przedszkoli wykorzystuje obraz z kamery do nauki on-line. A dla innych niż uczniowie osób to też możliwość obserwacji tego niezwykłego i charyzmatycznego przedstawiciela polskiej przyrody bez ruszania się z domu” – powiedział.

Bociany są obserwowane nie tylko przez krajowych miłośników przyrody, ale i przez rzesze Polaków za granicą – także tych, którzy przez koronawirusa nie mogą osobiście odwiedzać rodzinnego kraju.

Pierwszy w tym roku bocian biały, samiec Dziedzic przyleciał do Przygodzic 26 marca, samica Przygoda dołączyła do niego 31 marca. Od razu doszło do godów, których efektem były jajka złożone 8, 10, 12 i 14 kwietnia.

Dolata podkreślił, że każdego roku śledzenie życia kolejnych bocianich rodzin przynosi ekscytujące wydarzenia, obfituje w emocjonujące, czasem nawet wzruszające chwile.

„Cztery dni temu Przygoda złożyła czwarte jajo. Zrobiła to wyjątkowo dziwnie, stojąc. Jajo upadło na brzeg gniazda i dopiero po ponad godzinie rodzice dali radę przemieścić je do dołka gniazdowego. Na tym nie koniec – wczoraj Dziedzic wyrzucił z gniazda uszkodzone i wyraźnie mniejsze od innych jajo. Oba zdarzenia miały miejsce po raz pierwszy w historii naszych transmisji” – powiedział.

Ptaki z Przygodzic są przedmiotem obserwacji przedszkolaków oraz uczniów szkół z Wielkopolski i spoza regionu – w ramach lekcji przyrody online.

„Odezwała się do nas kolejna nauczycielka – tym razem ze szkoły w Sosnowcu. Poinformowała, że jest zainteresowana wykorzystaniem podglądu z naszego gniazda w ramach nauki zdalnej, przesłała do akceptacji przygotowane przez siebie karty pracy. Znam sporo szkół, które w kapitalny sposób wykorzystują możliwości, jakie daje podpatrywanie życia naszych ptaków – łącznie z konkursami plastycznymi o bocianach” – powiedział.

„Blisko bocianów” to wspólny projekt Wielkopolskiego Towarzystwa Przyrodniczo-Krajoznawczego i Gminy Przygodzice.

„Naszemu przedsięwzięciu towarzyszy przesłanie: zostań w domu z bocianami, skierowane do wszystkich, którzy trafili na domową kwarantannę lub w wyniku choroby znaleźli się w szpitalu” – powiedział PAP wójt gminy Przygodzice Krzysztof Rasiak.

Jak dodał, gniazdo od lat stanowi sporą lokalną atrakcję turystyczną.

„Bociany można podziwiać z ziemi, z parkingu przy urzędzie i pobliskiego skweru. Interesanci urzędu gminy, w oczekiwaniu na załatwienie swoich spraw, mogą podglądać boćki na monitorze w korytarzu placówki” – powiedział.

Ze względu na bezpieczeństwo bocianów, kamera jest umieszczona na specjalnie skonstruowanym wysięgniku – odchylonym w bok, by ptaki mogły bezpiecznie i bez problemów siadać na gnieździe. Kamera nie zakłóca normalnego toku życia bocianów, jest przez nie traktowana jako stały element otoczenia gniazda.

Paweł T. Dolata przyznał, że to dzięki nieustannemu podglądowi tego, co się dzieje w gnieździe można się przekonać, jak niełatwe jest ptasie życie.

„Każdego roku emocjonujemy się tym, czy bocianom się uda, czy założą rodzinę. Internauci widzą nasze ptaki osłaniające jajka niezależnie od pogody – często w zimnie, czasem w deszczu. Potem mogą śledzić ciężkie życie rodziców opiekujących się pisklakami. A że ludzie emocjonują się tymi wydarzeniami, wiemy chociażby z ich komentarzy na forum i w mediach społecznościowych” – powiedział.

Koordynator projektu podkreślił, że emocji nie zabraknie także w kolejnych tygodniach.

„Dziś można już stwierdzić, że skończyło się składanie jaj – w gnieździe wciąż są trzy. Wysiadywaniem jaj zajmują się oboje rodzice na zmianę, by drugi osobnik mógł latać na żerowisko. Co jakiś czas wysiadujący jajko bocian wstaje, obraca je, by było równo nagrzewane i wentylowane oraz spulchnia dziobem wyściółkę wokół jajka. Ptak wracający z łowów przynosi suche siano na wyściółkę, co jest ważne podczas obecnych deszczy. Za mniej więcej miesiąc zaczną wykluwać się pisklaki, potem czeka nas podglądanie ich dorastania” – powiedział.

Bocianie jajka są białe, mierzą ok. 7 x 5 cm i ważą ok. 70-80 gramów. Zgodnie z bocianimi zwyczajami, składane są z reguły wieczorami, przy asyście samca.

„Świetny sezon 2011 w gnieździe skończył się pięcioma wyprowadzonymi młodymi, co jest wyjątkiem u bocianów żyjących obecnie w zachodniej Polsce. Rok wcześniej wszystkie pięć małych jeszcze piskląt zginęło z powodu ulew i zimna w połowie maja. Był też sezon, gdy gniazdo zajęła tylko samica, złożyła jaja i je wyrzuciła, bo były niezapłodnione. Ale taki jest urok podglądania prawdziwego życia bocianów – również z ich kłopotami” – dodał Paweł T. Dolata.

Do tej pory z 57 jaj złożonych pod kamerą wykluły się 54 pisklęta. W latach 2006-2012 i 2016-2020 bociany znosiły z reguły po pięć jaj, wychowywały od dwóch do nawet pięciu młodych. W niektórych sezonach ginęły pojedyncze, słabe lub chore pisklęta, czasem wyrzucane z konieczności z gniazda przez rodzica, by dać większe szanse na wychowanie się pozostałych.

Od wiosny 2006 r. bociany z Przygodzic obserwowało już łącznie co najmniej kilka milionów miłośników przyrody z ok. 200 krajów, w tym z Bhutanu, Czadu, Gwinei Równikowej, Mikronezji, Nowej Kaledonii, Republiki Środkowoafrykańskiej, Saint Pierre i Miquelon, Surinamu, Eswatini oraz wysp Turks i Caicos. Mowa o nich często na internetowych forach fanów bocianów w Czechach i w Turcji.

Przygodzickie ptaki żerują w dolinie rzeki Baryczy, tuż przy największym w Polsce Parku Krajobrazowym „Dolina Baryczy”, jednocześnie Obszarze Specjalnej Ochrony Ptaków europejskiej sieci ekologicznej Natura 2000.

Paweł T. Dolata powiedział, że polska populacja bociana białego stanowi około 1/5 całej populacji światowej.

„Ostatnie szacunki dla Polski, dla lat 2013-2013, oparte jednak jedynie na wyrywkowych badaniach, to ok. 47-53 tys. par. Jest to wartość zbliżona do ok. 52 tys. par, na którą oszacowano krajową populację w czasie VI Międzynarodowego Spisu Gniazd Bociana Białego w roku 2004” – wskazał.

Liczebność bocianów jest zróżnicowana regionalnie: znacznie wyższa we wschodniej Polsce, niższa i spadająca w silnie przekształconej gospodarką człowieka Polsce zachodniej.

W ramach projektu „Blisko bocianów”, od 2007 roku działa forum dyskusyjne miłośników bocianów www.bocianyzprzygodzic.pun.pl. Od marca 2011 r. bociany z Przygodzic mają też własne konto na Facebooku www.facebook.com/bocianyzprzygodzic, gdzie lubi je już 10 tys. osób. (PAP)

autor: Rafał Pogrzebny

rpo/ wj/

- Reklama -
Źródło:PAP

Polecamy

- Reklama -